Mirasy, Wielka Czwórka szuka, ale iłaj[EY] GDS polecam motzno, bo spółka nie jest audytowa, tylko techniczna. Skupia programersów, testerów, consulting, security, usługi techniczne, finansowe i inne dla spółek audytowych właśnie.
( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Wiadomo, że spółka wchodzi w skład #big4 i jest to #korposwiat ale zdecydowanie na co dzień atmosfera, specyfika projektów godne polecenia, no i dobre hajsy
( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Wiadomo, że spółka wchodzi w skład #big4 i jest to #korposwiat ale zdecydowanie na co dzień atmosfera, specyfika projektów godne polecenia, no i dobre hajsy


























Pracuje ktoś w zespołach, w których podejście test-first rzeczywiście działa i się sprawdza - przyspiesza delivery, zmniejsza ilość błędów, pomaga wypuszczać lepszy soft? Od czego zależy powodzenie - dobrych wymagań, zrozumienia wśród managementu, umiejętności
Ktos moze powiedzieć, że to bez sensu, bo projektujemy kod pod kątem testu, ale w większości przypadków to jak wywołamy metodę w teście a wczesniej jak skonstruujemy obiekt da nam dużo wiedzy czy nie robimy jakiegoś grubego fackupu.
Ogólnie ksiązkowe podejście test-first sprawdza się w sumie dość rzadko, ale
IMHO:
- tdd jest przereklamowane i przehypowane,
- testy integracyjne do testowania/monitorowania produkcji na okrągło są jedynymi koniecznymi testami,
- unit testy tylko do jak jest jakiś konkretny algorytm LUB test jest trywialny do napisania,
- naturalne jest, że unit testy się wyrzuca jak się