@kasa: nie sądzę, aby jakikolwiek neurolog tutaj siedział. Ja odkąd mam normalniejszą pracę, która wymaga ode mnie myślenia to staram się mniej spędzać tu czasu
  • Odpowiedz
Jakby ktoś był zainteresowany to proces oddania szpiku wygląda tak:
Jakieś pół roku temu zadzwoniła do mnie pani z bazy dawców, w której jestem zarejestrowany. Pytała czy dalej jestem zainteresowany, kiedy potwierdziłem poprosiła, żebym na jesień nie planował wyjazdów zagranicznych i nie robił sobie przez ten czas tatuażów :) Później skontaktował się ze mną Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Lublinie, umówiliśmy się na wrzesień na badania. Przyszedł ten dzień i przez jakieś 6 godzin
  • 64
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki, co się o------o to ja nawet nie …. :) Leżę aktualnie na oddziale pewnego szpitala. Regularnie z lodówki dla pacjentów ktoś kradnie jedzenie, nie jakieś pojedyncze rzeczy, ale całe pakunki – wszystko co jest w lodówce musi być opisane, imieniem i nazwiskiem pacjenta, terminem przydatności do spożycia itd. Mi zginęły w sumie 3 takie paczki. Puste reklamówki i pojemniki lądują później w nocy w szpitalnych śmietnikach.
Pewien mirek, któremu serdecznie dziękuję
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach