via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@kaervek: nie opłaca się. Po pierwsze musisz przejść od nowa zdolność finansową w banku, po drugie bank stałe oprocentowanie wycenia przewidując jaki będzie trend na najbliższe 5 lat, więc płacisz przez 5 lat więcej. A po 5 latach uj ci w cyce i masz nowe oprocentowanie. To się może opłacać tylko zdrowotnie dla kogoś kto ma kredyt na 5 czy 10 lat, ale finansowo w ogóle.
@cool_story: Co masz dokładnie na myśli przez "widzimisie"? Ja mam kredyt w ING z zamrożonym oprocentowaniem na 5 lat i po tym czasie po prostu zmienia się w kredyt o zmiennym oprocentowaniu. Również po tym czasie, bank jest zobligowany do przedstawienia oferty stałego oprocentowania na 5 lat i ta oferta rzeczywiście może być według ich widzimisie.
#anonimowemirkowyznania
#kredythipoteczny na 600k here. Oprocentowanie około 4%, rata miesięczna 3k na tę chwilę, ale pewnie jutro wzrośnie. Mam ok 100k oszczędności + jestem w stanie oszczędzić około 5k miesięcznie przy racie 3k. Co zrobić?
1) Nadpłacić kredyt z tego co mam (zostawiając sobie jakąś poduszkę powiedzmy 10-15k)
2) NIE nadpłacać. Przecież inflacja to ok 10%, oprocentowanie 4%. Obie wartości w tym roku zapewne pójdą w górę. Czyli "zarabiam" jakieś...6% rocznie. Zamiast
O wuju złoty, następny - co tam się będzie działo za pół roku jak stopy będą jeszcze wyższe? I generalnie śledząc wpisy tych osób, które teraz zadają pytania jak niżej, to te same osoby jeszcze jakiś czas temu doradzały innym że warto brać kredyt po dekiel ( ͡º ͜ʖ͡º)
#nieruchomosci #kredythipoteczny #kredyt #mieszkanie #stopyprocentowe #stopyboners
Pobierz
źródło: comment_16412523677P77ScuVcFF9tZIODvjC0Q.jpg
@babaryba: tu nie chodzi o to ze ktoś bierze kredyt, a o to ze bierze kredyt a nie liczy sie z tym ze urośnie rata. Co innego wziąć kredyt z ratą która zajmuje ci 30% budżetu a co innego wziąć taki który będzie zajmował ci 60% czy więcej. Społeczeństwo mamy głupie i to jest fakt. Ludzie nie kumają ze płacą podatki, nie rozumieją ze pracodawca na UOP płaci 2 tyle na
Mniej najbardziej w tych postach boli stwierdzenie "spodziewałem się wzrostu raty o X pln". Przecież tu nie ma się czego spodziewać! Wysokość raty kredytu to nie prognoza pogody na wakacje za pół roku, tylko konkretny wzór z konkretnymi parametrami. A nawet jak się nie umie policzyć raty o stałej wysokości, to się bierze dokument z prognozowaną wysokością raty w zależności od WIBORu, którą każdy dostał jak brał kredyt i czyta co tam
Niestety wygląda na to, że RPP próbuje balansować na cienkiej linie i nie wykonywać żadnych zdecydowanych ruchów. Podwyżki stóp są (i będą) kalkulowane tak, żeby za bardzo nie zaszkodzić zakredytowanym, a jednocześnie próbować ratować walutę i gospodarkę. Skutkiem tego każdy zostanie trochę poturbowany. Czy to dobre rozwiązanie? Kto oberwie bardziej (zakredytowani, czy cała gospodarka)? Przekonamy się już niedługo.
#nieruchomosci #ekonomia #waluty #gospodarka #rpp #stopyprocentowe
Stawiam tezę, że każdy kto miał cokolwiek wspólnego z #korposwiat doskonale potrafi sobie wyobrazić jaki klimat teraz mają w NBP i z czego wzięła się taka poryta polityka monetarna. Jeżeli ktoś myśli, że tam jest jakakolwiek strategia to odpowiadam - nie ma żadnej. XD

Oni lecą z prądem i totalnie nie wiedzą co robić. Na rekrutowanie ekspertów trochę za późno i trochę to trwa.

Np. pierwszym zastępcą Glapińskiego jest jego kumpela z
#nieruchomosci #stopyprocentowe #mieszkanie

Nie śledzę tematów tych stóp i nieruchomości ale dam sobie #!$%@? uciąć, że wykopki jak zwykle #!$%@?ą temat i #!$%@? jest najwyżej garstka głąbów a reszta i tak będzie do przodu dzięki tym kredytom, w międzyczasie wykopasy tasują sobie wafla do tych kilku postów patrząc jak ich oszczędności topnieją i za niedługo sobie nawet kartonu w śmietniku za to nie kupią.