Dostaję pytania, czy gdzie złożyłem CV. Póki co nigdzie. Chcąc być fair wobec klientów i kolegów, z którymi współpracowałem 10 lat, powinienem poczekać na prawomocny wyrok sądu. Ale szanse są niewielkie wg prawników, którzy prowadzili podobne sprawy.

Myślę, co dalej. Każda decyzja będzie mieć swoje konsekwencje, w tym te nieprzewidziane. Każdy doradza to lub tamto, bo próbuje ugrać coś dla siebie i najmniej ważna jest moja przyszłość. To tak jak z decyzją o
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zdaje się, że jest więcej.


@SendMeAnAngel: jest jeszcze Zen, raz poznałem laskę na Tinderze i mi mówiła, że gdzieś tam jest biuro, ale jakoś nie bardzo się reklamują i sam nie mogę ich znaleźć.
  • Odpowiedz
A tak serio to CV poskładam wyłącznie w celu badania rynku, jaki jest odzew, a jeśli zechcą się spotkać, to pójdę "na trening". Odrzucę każdą ofertę poniżej 15k netto. Serio. Ewentualnie w cenie jak będą jakieś benefity typu szkolenia...
  • Odpowiedz
Kurde niby fajnie się ogarnąć, jakąś pracę mieć i pieniądze z niej, tylko że ja nie widzę w ogóle w tym wszystkim sensu, nie mam zwyczajnie ochoty na to wszystko, tylko przymus jedzenia mnie do tego zmusza, p------e to jest
#przegryw #depresja #s----------e
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@michal1498: Nic dziwnego. Kiedyś pracowałeś to miałeś efekt widoczny na horyzoncie. Dzisiaj mieszkania po chorych cenach, głupie wymogi unii dotyczące aut, podatki coraz to nowsze jak chociażby ostatnie dopłacanie do emerytur biednych artystów itd
  • Odpowiedz
Miałem dziwne relacje w szkole. W klasie mnie niby lubili, na przerwach dużo gadaliśmy, idąc ze szkoły tak samo śmialiśmy się, odwalaliśmy aż szczęka bolała ze śmiechu czasem. Brali mnie na wycieczkach na tył autobusu, czyli tam gdzie siedzieli najwięksi guru. Jak coś powiedziałem czasem to się cała klasa śmiała łącznie z nauczycielami. Jak już w szkole średniej stałem przed klasą to zawsze paru gości których znałem z poprzedniej szkoły (gimnazjum i
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż magik w perspektywie najbliższych kilkunastu lat. Nie mam myśli samobójczych teraz, ale jak sobie tak rozkminiam, że za chwilę trzydziestka i mimo że jest źle, to będzie jeszcze gorzej, no to jest to jedyne sensowne wyjście. Mam 26 lat i każdy dzień to jedna wielka bezsensowna wegetacja. Żadnych znajomych, dziewczyny. To moim zdaniem podstawa do zdrowego, normalnego życia. Jak jesteś samotnym odpadem i nie masz znajomych
Huopski_Nieudacznik - Nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż magik w perspektywie...

źródło: 1000041729

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Huopski_Nieudacznik: ziomuś, uwierz mi że nie potrzebujesz znajomych do niczego. Ja level 32, myślałem że mam oddanych przyjaciół, ludzi na których mogę polegać a okazali się zwykłymi szmatami którzy dla korzyści są w stanie sprzedać własną matkę. Na festyn możesz pojechać sam, do kina też możesz iść sam, w góry też możesz iść sam. Ludzie nie są Ci tak naprawdę do niczego potrzebni. Uwierz mi.
  • Odpowiedz
@HuopskiRozum: zawsze mnie rozwala te faworyzowanie jednego dziecka... co w głowie siedzi takim ludziom? i często jest tak że te drugie dziecko na początku nie jest gorsze ale z czasem jest tak dołowane że przyjmuje już "łatkę"
CO w tym polackich chorych umysłach się odpier...
  • Odpowiedz
Dobry wieczór, kocham cię
Już posmarowałem tobą chleb

#przegryw #s----------e
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw #s----------e To jest niepojmowalne, że tyle lat już przegniłem. Nieprawdopodobne, by tak zaprzepaścić całe swoje lata dwudzieste. Bo jeszcze nastoletniość zmarnować to z pewnością jest częsta sprawa. Ale wraz z pełnoletniością, to człowiek może już robić co chce. I aby skończyć tak jak ja, to naprawdę trzeba być wyjątkowym przypadkiem.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale wraz z pełnoletniością, to człowiek może już robić co chce.


@ToJestNiepojete: Pod warunkiem że jest z bogolskiej rodziny, pozdro 600 jak nie masz grosza przy dupie z tym "robieniem wszystkiego"
  • Odpowiedz
✨️ Jak poradzić sobie z kosztami wesela?
Mircy i Mirabelcy, sprawa ma się następująco.
Zostałem zaproszony na wesele. W swojej głupocie zgodziłem się przyjść.

Przy okazji innych rozmów osoba zapraszająca wygadała się, ile mniej więcej będzie kosztował talerzyk.
Wiadomo, że obyczaj nakazuje dać w prezencie tyle co wychodzi talerzyk + coś od siebie, natomiast w tym przypadku do koperty powinienem włożyć dobrze ponad 2 tysiące, co umówmy się dla "trzeciorzędnego znajomego" jest trochę... hmmm...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: wg mnie tylko opcja 1 albo 3
jak nie chcesz iść to po prostu zadzwoń, albo napisz sms że nie dasz rady być bo coś tam (coś wymyślisz i znajdziesz powód dla którego nie dasz rady iść)
A jak koniecznie chcesz iść to daj tyle ile uważasz, wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach 500 zł od osoby to dobra kwota, a jak ktoś robi p------e wesele że kosztuje
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: standardowo ja na wesele daje 1200 za pare. Jak ktoś sobie wymyślił sobie wesele na wypasie to jego problem i nie musisz się czuć zle jak dasz mniej kasy. 2000 to dla mnie absurd i nigdy bym tyle nikomu nie dała pomimo, że kase mam.
  • Odpowiedz
#przegryw #s----------e

Złoty deszczyk płodnej Julki

  • pyszota mniam 50.0% (11)
  • fuuuuj 50.0% (11)

Oddanych głosów: 22

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawe jakby żona zareagowała na zdradę z transem, bo aborcji z tego to nie będzie

#przegryw #s----------e
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Te piękne, pewnie najlepsze lata w życiu człowieka - 16 do powiedzmy 22 - zmarnowane. Teraz 27 lat za pasem. Myślę, że da się zaakceptować brak młodzieńczych wspomnień pod jednym warunkiem - teraz mam chęć się wyszaleć, posiadam znajomych, z którymi lubię spędzać czas, poznaję spoko, normalną dziewczynę, podróżuję, mam hobby i generalnie korzystam z życia w 100%. Niestety żadna z tych rzeczy się nie wydarzy, więc nie dość, że nie zaakceptuję
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Redpylaki p------ą o piku meskięgo SMV w okolicy 30-35 lat.
Warto się zapytać, czy ktoś bredzący te kocopoły nie uciekł przypadkiem z Choroszczy?

Pytam, ponieważ osobiście odnoszę wrażenie, że po 30. dosłownie rozsypuję się z tygodnia na tydzień... to strzyka w miejscach, o których wcześniej nawet nie wiedziałem, to kondycja spadła, już nie wspominając o samopoczuciu...

Ehhhh...
  • 62
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@HuopskiRozum: a ruszasz się jakoś? Bieganie/siłownia? Gdzie pracujesz, co robisz? Tyrasz na budowie czy korpokołchoz? Jak się odżywiasz?

Mam 47 lat, cisne 120 na klate, nie choruję, nic mnie nie boli. Ale... wizyta u fizjoterapeuty raz w tygodniu, siłka 4 razy w tygodniu, żarcie dobrej jakości bez chemii, suple, no i bezstresowa praca zdalna. Można? :D
  • Odpowiedz