@ZnamUklady: Dokładnie tak się czułam próbując zarejestrować się do neurologa :) za pół roku najbliższy termin. W jednym miejscu zamiast zarejestrować mnie kazali mi skontaktować się z panią doktor i to ona wyznacza termin po usłyszeniu symptomów. Dziś zadzwoniłam i zapisała mnie na piątek. Więc albo ze mną jest tak źle, albo cudem dostałam się tak wcześnie.
Mirki, ale mnie spotkał pech, i mega dołujące zdarzenie parę dni temu ze strony służby zdrowia. Otóż, czekam na pewien zabieg już od lipca, co prawda to zabieg estetyczny, ale dla mnie bardzo ważny. Termin miałem na 24 luty. Byłem już bardzo zadowolony że to tak blisko już, a tu rankiem kilka dni temu, telefon, i dowiaduję się że zabieg musi zostać odroczony, do 27 października bo pani doktor złamała nogę! serio.