O śmierci.

Umarł człowiek to umarł. I mówię to jako ktos kto pochował praktycznie całą swoją rodzinę - została mi mama i przyrodni brat. Bardziej martwiłem się o ojca, gdy cierpiał i myślałem jak to mu pomóc, niż jak umarł, bo wtedy już nie cierpiał, a to jest najgorsze - cierpienie a nie śmierć, która od tego cierpienia wyzwala. Do tego jeszcze walka z chorym systemem służby zdrowia, gdzie łaskę robią dosłownie ze
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ChickenDriver2: Jestem ateistą i wierzę w duszę po śmierci, a ludzie płaczą po najbliższych z różnych powodów, choćby dlatego że chętnie by się zamienili z tymi co po drugiej stronie są.
  • Odpowiedz
Byłem ostatnio u lekarza specjalisty (konsultacje 15min 300zl, na szczęście ja byłem na Luxmed) powiedziałem o swoich dolegliwościach no i babka zaczęła oglądać powiedzmy to moje zmiany, spytała czy wiem o innych zmianach, które mam, powiedziałem że tak (bo przecież to nie jest jakaś tajemna wiedzą, tylko jest pełno forum na których ludzie poświęcają dziesiątki godzin aby faktycznie sprawdzić co im dolega) oczywiście Pani doktor nie dała żadnej diagnozy, oczywiście pogdybala że
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@razdwatrzy55: niestety, dużo osób ma podobne doświadczenia - za taką wizyte powinien być zwrot pieniędzy, a większość ludzi nie jest wystarczająco asertywna aby się wykłocać o te 300zł i konował dostaje hajs za nic
  • Odpowiedz
Wiele osób wciąż boi się zostać dawcą szpiku. Najczęściej wygrywa strach przed igłą, bólem albo po prostu brak wiedzy. Sam miałem sporo obaw, dopóki nie odebrałem „tego” telefonu.

Cześć, jestem Sebastian. Od 2016 roku jestem w bazie potencjalnych dawców szpiku, a krótko po 18-stce (czyli krótko po zarejestrowaniu) miałem okazję realnie pomóc mojemu „bliźniakowi genetycznemu”. Mimo, że w 90% przypadków komórki macierzyste pobiera się z krwi obwodowej, a zabieg przypomina pobieranie krwi, u
  • 109
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

podobno dkms chętnie kieruje na oddawanie do Rzeszy, gdzie zawyżają koszty hospitalizacji (za które potem płaci NFZ). Niestety po oddaniu szpiku (a właściwie to komórek krwiotwórczych) brak jakiejkolwiek informacji zwrotnej o biorcy.

DKMS - Deutsche Knochenmarkspenderdatei - Niemiecki Rejestr Dawców Szpiku Kostnego

Ja jestem w DKMS już z 15 lat. Nigdy nikt się nie odezwał

byłem zapisany w DKMS


Czy dobrze rozumiem? W polsce działa sobie niemiecka organizacja pobierająca szpik polakom i
IluzjaWIBORu - >podobno dkms chętnie kieruje na oddawanie do Rzeszy, gdzie zawyżają k...

źródło: Screenshot_20260203_000231_Samsung Internet

Pobierz
  • Odpowiedz