Meczy mnie upierdliwy kaszel od jakiegos czasu. Myslalem, ze przejdzie. Nie przechodzi. Chcialem jutro po pracy isc do lekarza ale ni #!$%@?! Limit miejsc wyczerpany. No to moze w drugi dzien kiedy lekarz przyjmuje po poludniu? Ni #!$%@?, nie ma miejsc. Dowiaduje sie, ze jest wolne miejsce, na 6 lutego. Pewnie jakis chory sie przekrecil, bo czekal od grudnia. No #!$%@? ich mac! Ja #!$%@?! Niech #!$%@? strzeli taka sluzbe zdrowia.

Moge