W rankingach książek, których akcja toczy się w startrekowym uniwersum nieodmiennie wysoką pozycję zajmuje od lat powieść „Imzadi” Petera Davida (1956-2025). Wydana w 1992 r. powieść to interesujący miszmasz pomysłów układających się jednak w spójna całość i idealnie wpisujących się w szerszy obraz postaci, który po raz pierwszy ujrzały świat na telewizyjnym ekranie.

Jak można się domyśleć z tytułu, powieść dotyczy relacji łączącej Williama T. Rikera pierwszego oficera na USS Enterprise oraz Deanny
Sheckley2 - W rankingach książek, których akcja toczy się w startrekowym uniwersum ni...

źródło: Imzadi_hardback_cover

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sf #ksiazki
kojarzy ktoś powieść SF (cykl?) o planecie na której były statki gwiezdne autonomicznie startujące w podróż i powracające - na zasadzie systemu komunikacji międzyplanetarnej.
Każde stworzenie na tej planecie chciało człowieka zabić, a główny bohater miał pistolety zamontowane w rękawach i super wyćwiczony refleks.
Fajne to było, a nie mogę sobie przypomnieć ani znaleźć.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Greg Bear bierze na warsztat temat pierwszego kontaktu i rozwija go w sposób przywodzący na myśl późniejsze o ponad dwadzieścia lat książki Cixina Liu


@Sheckley2: Czytając sobie "Problem trzech ciał" nieraz miałem wrażenie, że chłop dość bezczelnie pożycza sobie pomysły różnych autorów, więc całkiem możliwe, że i od Beara sobie coś uszczknął ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

O tym pisarzu nigdy nie słyszałem, ale swoją recenzją zachęciłeś
  • Odpowiedz
Obejrzałem właśnie Alien Romulus, i jako wieloletni fan serii mogę powiedzieć: ja p------e, zajebiste
Wiadomo, klasykom z lat 80 nie dorównuje ale dokładnie tego oczekiwałem od tego filmu, po prostu horror S-F na którym wyjdzie gęsia skórka
1. Co najważniejsze w przeciwieństwie do Prometeusza i Covenanta, bohaterowie w końcu podejmują jakkolwiek racjonalne decyzje i film nie robi z widza idioty
2. Wątek androidowy momentami trochę naciągany, mogli to wytłumaczyć lepiej, ale nadal jest to akceptowalne
3.
KrolSandaczPierwszyRozrzutny - Obejrzałem właśnie Alien Romulus, i jako wieloletni fa...

źródło: alienhybrid

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolSandaczPierwszyRozrzutny: to ten gdzie mała dziewczynka rozpierdziela wszystkich obcych, a potem przelatuje sobie między rozbryzgami kwasu i nawet jednej ranki nie ma? :P

może w porównaniu z ostatnimi wypustami, to było nieźle. Na pewno lepiej niż Predator vs Pocahontas. Ale do Alien 1-3, ba nawet do 4 to podjazdu nie ma. Do połowy nawet nieźle było, ale im dalej, tym gorzej niestety. I też mówię to jako wieloletni fan serii.
  • Odpowiedz
@readme: Nie widzę w tym nic śmiesznego. Z trailera wynika, że na statku jest pięć ras z na ciemniejszych zakątków wszechświata. Może to nie mieć nic wspólnego z xenomorphami.
  • Odpowiedz
@Sheckley2: osobiście nigdy nie oglądałem obcego (jeszcze), a książki wszystkie czekają na półce. Tak jak zwykle wpierw czytam książkę, a potem oglądam film, tak tutaj zrobię odwrotnie, bo siłą rzeczy mamy do czynienia z książkami na podstawie scenariusza (przynajmniej w przypadku pierwszych czterech pozycji).
  • Odpowiedz
Statek z filmu Oblivion (Niepamięć) z Tomem Cruise.

Drogi jak na alternatywę #lego z chin, bo za 350 klocków 100zl, a długo czekałem aż zejdzie na 95.

Instrukcja do pobrania z jakiejś chińskiej strony z klockami w pdf.
Ogólnie dosyć ciężko się składalo i wydaje się mało solidny. Brakowało mi dwóch klocków, ale może córka gdzieś to wywaliła bo miała ze dwa ataki rage'u bo ciężko się składalo.
tryb_graficzny - Statek z filmu Oblivion (Niepamięć) z Tomem Cruise.

Drogi jak na al...

źródło: temp_file3015573793998434175

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

„Człowiek w labiryncie” („The Man in the Maze”)  z 1969 r. autorstwa Roberta Silverberga (ur. 1935) to niewątpliwie książka, którą powinien przeczytać każdy miłośnik science fiction. Nie tylko dlatego, że nie wypada nie znać klasyki, ale przede wszystkim bo jest to po prostu dobra historia o nieoczywistej w tej gatunku inspiracji… Sofoklesem.

W odległej o kilkaset lat przyszłości ludzkość skolonizowała spora cześć Kosmosu, nie ograniczając się tylko do naszej Galaktyki. W trakcie
Sheckley2 - „Człowiek w labiryncie” („The Man in the Maze”)  z 1969 r. autorstwa Robe...

źródło: czlowiek-w-labiryncie-robert-silverberg-oprawa-twarda

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Myszo: Powinna być jakaś tabelka z tymi p0lskimi ekspertami:
Typu:
Największy pesymista - Budzisz
Największy optymista -ekipa Kremlinka Show / Wojczal

Największy przeklejacz / idiota
  • Odpowiedz
Będąc świeżo po lekturze serii książek Wspomnienia o przyszłości ziemi autorstwa Liu Cixin odczuwam potrzebę przeczytania czegoś nowego w tym stylu. W serii podobało mi się przede wszystkim to, że była oparta na istniejących hipotezach, a "naukowe" opisy zajmujące niejednokrotnie wiele stron bardzo pobudzały wyobraźnię?
Znacie coś podobnego godnego polecenia?
#sciencefiction #sf #ksiazki
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach