"Człowiek-ul" - tak naukowcy z wrocławskiego zakładu medycyny sądowej mówią na ten eksponat. Pewien nieszczęśnik popełnił s---------o wieszając się na bardzo wysokim drzewie, 30 m nad ziemią. Wisiał tak aż 13 lat, zanim ktoś go odnalazł. W międzyczasie w jego spodniach ul założyły pszczoły, w miednicy natomiast wiewiórki zbierały żołędzie.
Ot, taka piękna buddyjska ofiara z ciała - skojarzyło mi się z tybetańskimi pochówkami podniebnymi, czyli z ofiarowaniem ciała zmarłego sępom.

























Komentarz usunięty przez autora