Zagadka:
- Żwirownia
- Głębokości od 2m do 25m
- Głównie leszcze, okonie, szczupaki, amury, karpie
- Duży blat 2 m, trochę miejscówek po 4-6m i jedna głębina do 25m
- Strome, szybkie spadki (no może poza tym blatem 2m)
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@niewiemnieznam: szukałbym miejsca gdzie słońce od 12-16 świeci najdłużej, tam powinno być najcieplej.
co za tym idzie powinny mniejsze ryby mieć tam warunki wspomagające aktywność do żerowania.

Mimo, że może to być nawet głębsze miejsce to mogą stać w toni gdzie woda jest bardziej ogrzana. Są też zjawiska prądowe i strefy gdzie na tej samej głębokości jest w jednym miejscu ciepło a kilka metrów obok mocny skok temperatury w dół.
  • Odpowiedz
@19michael86: Czytamy etykiety. Tam mamy gramaturę, tak wiem nie każdy śledzi gramatury ale jeśli się waga produktu zgadza z etykietą to pozostaje się tylko pośmiać ze sposoby pakowania.
  • Odpowiedz
Pierwszy raz ugotowałem bulion rybny. Przecedziłem go i na sitku zostało sporo bardzo drobnego miesa. Wrzucić je z powrotem do bulionu czy do wywalenia? Część bulionu chcę zamrozić a część pójdzie na zupę. #gotowanie #kuchnia #ryby dla zasięgu #wedkarstwo
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Szym3kSzym3k: studzisz, stawiasz na małym ogniu, dodajesz białko z jajka i łyżkę octu. Roztrzepujesz, będzie piana, przesadzasz przez gęste sito/gazę. Piękny przezroczysty bulion
  • Odpowiedz
Cześć
Mój tata ma sadzawkę i co zimę mu woda w niej zamarza. Kupił też jakieś pompy które chodzą 24/7 ale woda i tak zamarzła. Macie moze jakiś pomysł co zrobić żeby ryby nie dusiły się pod lodem? Nie ma możliwości bycia codziennie na działce bo jest oddalona o 40km od miejsca zamieszkania mojego ojca. Wszystkie pomysły mile widziane

#ryby #sadzawka #dzialka #pytanie #
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@M4rcinS: na mój mały rozum, to styropian rozbija kryształki, które chcą stworzyć lód. Sam w sobie nie zamarza tylko się przemieszcza ciągle, nie pozwalając na punktowe osiągnięcie temperatury zamarzania. Przy zerze ma sens, wiadomo, że im zimniej, tym gorzej.
  • Odpowiedz