398887,52 - 20,38 = 398867,14

Siema przy niedzieli,

Dzis oczywiscie long run 20km. Ladne sloneczko, lekki mrozik i powietrze ktore mozna bylo kroic :(

#
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

399058,66 - 106,00 = 398952,66

Nalatane jak nie wiem co! Dzięki podcastom robiło się to znacznie milej, niż w poprzednich latach.

Oby kurcze oddało, bo póki co jest marazm :(

Wczoraj
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

399066,66 - 8,00 = 399058,66

Mój ban na bieganie okazał się dużo krótszy niż myślałam, chociaż z powodu "przymusu" biegania w krótkim rękawku najbliższy tydzień będzie tygodniem tylko i wyłącznie bieżni mechanicznej.

Miłej niedzieli Mirki. ʕ
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

399265,67 - 13,19 - 4,83 - 3,19 = 399244,46

Gitara siema,

Czwartek 10km + 10x100m rytmy + 1km
Dzis City trail 4,8 + 3,1 krecenia po biegu
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

399386,59 - 5,20 = 399381,39

Mirki pijcie ze mną kompot!

Dziś pierwszy raz w życiu biegałam dla przyjemności, a pierwszy raz od jakichś 10 lat w ogóle biegałam :D Było super, więc raczej zostaję przy tym na dłużej!

#
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

399706,51 - 7,50 - 6,28 = 399692,73

Niestety, bardzo możliwe, że to całe bieganie na ten tydzień. Liczę jednak na to, że przerwę uda mi się maksymalnie skrócić.

Pomalutku to moje bieganie zaczyna wyglądać coraz fajniej. Serducho w końcu przestało pompować jak nienormalne, co uważam za wielki krok do przodu. Oby tak dalej. (
Kinja - 399706,51 - 7,50 - 6,28 = 399692,73

Niestety, bardzo możliwe, że to całe bie...

źródło: comment_afO7Cwy69hmBBPqicsPAnTVRgXNKOyRE.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomekkp: Dlatego w sumie jestem trochę na siebie zła za tę przerwę co teraz będzie, ale optymistycznie liczę, że będzie krótka.
  • Odpowiedz
5820100 - 2100 = 5818000

Nie planowałam w sumie dzisiaj basenu, ale musiałam rozpływać poranny w---w. Do połowy szło fajnie, później już jakoś nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Dlatego porobiłam trochę dokładanki no i po raz pierwszy poćwiczylam nawroty pod wodą. Nie utopiłam się, więc w sumie sukces.

#plywajzwykopem #ruszwroclaw

Wpis
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@NiebieskiWStringach: Ja po przeprowadzce do Wrocławia zostałam znaleziona przez ludzi, którzy mnie wciągnęli do swojej basenowej grupy. I jednego razu zostały mi pokazane ćwiczenia do kraula (bo do tamtego momentu pływałam tylko żabką) i od tamtej pory z nich korzystam. To chyba dopiero jakoś z 2-3 miesiące będą, więc spokojnie. Też się nauczysz. :D
  • Odpowiedz
5834000 - 2100 = 5831900

Łałałiła, oto nadszedł dzień, kiedy przynajmniej 3/4 basenów pełnego stylu (jak nie więcej, nie liczyłam dokładnie) pływałam kraulem i śmieciarka nie była potrzebna.

#plywajzwykopem #ruszwroclaw

Wpis
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

400474,87 - 87,00 = 400387,87

Taka tam tyra siłowo-biegowa. Pogoda jest, jak każdy widzi :)

No, najfajniej chyba wyszedł zakres w środę, bardzo poprawnie tj. 8 km po 3:55. Jak na to, że nie czuję zupełnie szybkości to całkiem nieźle :)

#
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

400536,41 - 5,00 - 5,00 - 5,00 - 6,09 = 400515,32

Wciąż niewiele i wciąż powoli, ale to w sumie mój pierwszy taki porządny treningowo tydzień, więc się z niczym nie spieszę. No i już nie wspomnę o tym, że po prostu jestem trochę zmęczona - całym tym tygodniem. Na szczęście kolejny zapowiada się już dużo lżej, więc liczę że i sił będzie więcej.

Miłej niedzieli Mirki. ʕ
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Plusy się rzekły to musiałem iść. ¯\_(ツ)_/¯

Jak wyszedłem to pomyślałem: o chui, może jedna piąteczka koło domu. Ale po pierwszym km było już lepiej i tak sobie biegłem. Na świeżym puchu było całkiem dobrze, lepiej niż po kałużach, ale trochę śnieg w twarz zacinał. Przy końcu jeszcze pomyliłem trasę i dołożyłem trochę metrów, ale było tam ciemno. :P Śniegowe tempo 4:58, jak na mnie nie tak źle.

400769,3 - 11,25 =
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach