Pytanie chyba bardziej adresowane do #rozowepaski, ale może i #niebieskiepaski coś wiedzą na ten temat. Mianowicie dostałem w prezencie świetne, malutkie drzewko mandarynki. Nie liczyłem bardzo na owoce, ale lubię takie, powiedzmy, wynalazki. Oczywiście dostałem również wytyczne jak się nim opiekować. Przez pewien czas roślinka rozwijała się bez zastrzeżeń, ale niestety po kilku miesiącach pojawił się przędziorek, więc kupiłem środek i opryskałem roztworem sporządzonym według instrukcji. Udało się wykurzyć owego szkodnika,
@Pablot: Gdybym zwracał uwagę na coś takiego, to już dawno przeszedłbym dziesiąty zawał ;) Tak jak pisze @Druidowski - zostaw, poczekaj, dopiero jak zacznie się powiększać urwij chorego liścia i z takim pacjentem idź do sklepu, który sprzedaje lekarstwa:) U mnie nazywa się to Agrocentrum, gdzie indziej może przyjmować inne nazwy, w każdym razie pracują tam ludzie, którzy zdiagnozują chorobę i dadzą ci środek. Przygotuj się jednak na pytania typu: "na