Nie bardzo rozumiem skąd się dzisiaj bierze mit ciężkiej pracy w rolnictwie.
Połowa rolników prowadzi produkcję roślinną a zakładając niewielkie 20ha gospodarstwo to łącznie na uprawę takiej pszenicy poświęci pewnie z kilkanaście dni intensywnej pracy.
Faktycznie ciężka praca to jest przy produkcji mlecznej, ale to mniejszość rolników,
wyprowadźcie mnie z błędu i powiedzcie ze przecietny rolnik pracuje wiecej niz kolchoznik


























https://wykop.pl/wpis/80090845/spojrzcie-tylko-na-ta-juleczke-obraza-majacego-400
To nie tylko rolnictwo, w miastach powiatowych, w mniejszych miejscowościach w większości zostały "chuopy", które zorganizowały sobie jakiejś biznesy. Mechanik, mała produkcja, profesjonalne usługi "fizoli". Baby poleciały do top 5 miast wojewódzkich robić "kariery" w korporacjach jako sekretarki, część z nich została właśnie influencerkami, onlyfansiarami, itp. itd.
Jeszcze nie raz się zdziwimy jakie majątki posiadają faceci z małych miejscowości.