Mireczki, szukam kursu języka angielskiego jako prezent pod choinkę dla rodziców, wiek 50 i 54 lata. Jakieś tam podstawy liznęli, tata może trochę więcej, ale teraz jeżdżą po świecie gdy dzieci już nie ma w domu to wstyd żeby nawet o drogę nie mogli zapytać ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Sprawiają sobie też nowego laptopa, więc szukam czegoś jak najbardziej multimedialnego, fajnie jakby było dużo nagrań wideo. Macie jakieś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki o czym myslicie na haslo "dzieci"?

Bo ja: poswiecenie, mega odpowiedzialnosc, uciemiezenie,
zajecie 24h na dobe, worek na pieniadze bez dna, placz, kupy, utrata tozsamosci, brak czasu, zaniedbanie, rozstepy, irytacja, zmeczenie, brak snu, wory pod oczami, brak samorozwoju...

Chcialabym miec guwniaki i na pewno bym je kochala i wychowywala najlepiej jak potrafie, ale kojarzy mi sie to ze strasznym cierpieniem i wyrzeczeniem :/
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mirabelia: no bo to nie jest łatwe, jak dla mnie trzeba być do tego przygotowanym mentalnie i materialnie. Jeśli w głowie komuś jeszcze szaleństwa i imprezki na spontanie to tylko będzie się męczył. Tak samo, jak się nie jest na tyle pewnym finansowo aby je utrzymać.
  • Odpowiedz
Mój tato oznajmił mi dzisiaj, że jedzie na zakupy. Z tego powodu wypisałam mu całą kartkę A5 rzeczy potrzebnych do domu. Pojechał. Wrócił po 2 godzinach obładowany siatami. Już od progu mówi "tego Twojego mrożonego to nie było". Nie wiedziałam, o co chodziło, bo na kartce nic zamrażarkowego nie wpisywałam. Po chwili wręcza mi pół kilo warzyw na patelnie za słowami "To jarzyna i to jarzyna".


#truestory #rodzina
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myślicie że to będzie dobry pomysł jak owinę łańcuchem drzwiczki od szafki ze szklankami i zamknę na kłódkę? Naliczyłem właśnie u brata 7 brudnych szklanek + jedna w zlewie. Myślę że umyje (znaczy cifem wyszoruje) wszystkie i zostawię mu jedną. Jak myślicie pomoże coś? Nauczy się?
#pytanie #rodzina #zalesie #bratbrudaskutas i trochę #gorzkiezale bo już mnie to denerwuje do takiego stopnia że
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pisałam już tutaj kilkukrotnie o mojej ciotce, która jest pedantką i ma faceta pantofla jeżdżącego z nią do Ikei. Ciotka dodatkowo jest też najmądrzejsza na świecie. Wchodzi nieproszona w życie innych ludzi ze swoimi radami i opiniami, ubezpieczając się z uśmieszkiem wyższości, że ona oczywiście się nie chce wtrącać, ale "tak tylko mówi". Ta złośliwość w białych rękawiczkach jest najgorsza. Teoretycznie niczego złego nie mówi, niczego nie narzuca i jest miła. Ale
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Shanny: Moja matka jest podobna, ale nie robi dziwnych uśmieszków.

Osobiście mam to do siebie, że jestem wredny i takim ludziom na złość, robiąc dokładnie inaczej niż oni chcą.

Generalnie są dwie opcje w tym wypadku:
1) Albo zaakceptują, że mam własne zdanie oraz nikt nie będzie decydował
  • Odpowiedz
Człowiek, który źle zrozumiał program rządowy rodzina 500+

Brytyjski biolog Bertold Wiesner w swojej klinice leczenia bezpłodności okazywał kobietom nie tylko pomoc medyczną, ale także gwarantował nasienie od dawcy z wysokim IQ - swoje własne. Pacjentki kliniki nie były informowane o tym, kto jest dawcą nasienia - w tym względzie obowiązywała absolutna anonimowość. Kilka lat temu na grupie 18 poczętych w klinice osób przeprowadzono testy DNA i 12 z nich okazały się
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Teraz jego syn David Gollancz walczy o zmianę na poziomie legislacyjnym kwestii anonimowości dawcy nasienia, aby takie osoby jak on miały możliwość poznania swoich prawdziwych rodziców

@l-da: To musi być p--------e uczucie bezpłodnego ojca, którego syn nie traktuje go jako prawdziwego rodzica, tylko uważa, że jego prawdziwym ojcem jest gość który spuścił się do pojemnika w banku spermy xD
  • Odpowiedz