Nie uznaję żadnej wiary, ślub jest bo narzeczona jest wierząca. W sumie zejdzie się cała rodzina a cywilny nie byłby taki chuczny a chcemy pompę na weselu.


@AnonimoweMirkoWyznania:

Nie uznajesz żadnej wiary, ale będziesz udawał tylko dlatego, że Twoja narzeczona atencjuszka musi przez chwilę zabłysnąć, bo na co dzień pewnie nie ma
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Drodzy wykopowicze znalazłem się w sytuacji bez wyjścia i szukam rozwiązania. Otóż wraz z żoną i rocznym dzieckiem mieszkamy wraz z moimi rodzicami w jednym domu. Są owszem oddzielne wejścia, ale podwórko jest to samo. Póki nie było naszej córeczki naprawdę dogadywaliśmy z rodzicami. Jednak od kiedy ona się urodziła zaczęły się co chwilę dogadywania z ich strony. A to, że źle chowamy dziecko, a to że za mało
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Moim zdaniem zostaje tylko przeprowadzka, trzymając się zasady, żeby "od teściowej minimum 15 minut drogi i nie po drodze". Po kilku dniach/tygodniach z rodzicami się ułoży, dotychczasowe mieszkanie wynajmiecie i z tego można opłacić wynajem zanim zorganizujecie się z ewentualnym zakupem.
  • Odpowiedz
@maciss: bo rodzice tresują swoje dzieci na małych niewolników, którzy mają być we wszystkim posłuszni, a potem nagle zonk, że ich dziecko nie potrafi się postawić
  • Odpowiedz
@maciss: tak, każdy ma swoją szkołę życie. Tak samo jak każdy dostaje coś od rodziców. Różnica polega na tym, że niektórzy od rodziców dostają wsparcie, miłość, pieniądze, a inny w------l, pogardę i nienawiść.
  • Odpowiedz
Szukam miłego prezentu na chrzest, jakie teraz są fajne pamiątki? Tak, wiem, że kasa to najlepszy prezent ^^
Myślę o ilustrowanej biblii dla najmłodszych, ale w wydawnictwie dwie siostry jest tylko jedna, która średnio mi się podoba. Jest też zabawna minibiblia i tutaj szukam opinii czy warto zamówić :D
Myślałam też o plakacie-mapie nieba z danego dnia, ale to chyba bardziej pasuje na narodziny niż pamiątkę chrztu, chociaż może... Obrazek wyjaśniający pochodzenie
lunaria - Szukam miłego prezentu na chrzest, jakie teraz są fajne pamiątki? Tak, wiem...

źródło: comment_MGRjDrg4NGuckUt5DDvBzkcbLgCTg6OG.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dzejzon: właśnie wydaje mi się, że to wszystko potem "leży"... Ale chyba wymyśliłam dobry prezent! Jakby ktoś szukał na tagu inspiracji to:
1. Właśnie ta minibiblia, poczytałam opinie i rodzice mega polecają, strony są z grubego kartonu, można jeść do woli ( ͡° ͜ʖ ͡°) przy okazji wymagana jest choćby podstawowa wiedza biblijna, więc trzeba sobie poprzypominać ( ͡° ͜ʖ ͡°) rodzic-dziecko
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirko podpowiedzcie.. Moja przyjaciółka chce odejść od swojego męża. On dużo pracuje, ale faktycznie trochę ostatnio przegina z olewaniem rodziny. Tłumaczy się, że praca i praca. W czasie kiedy nie pracuje, nie nadrabia tego "straconego" okresu z rodziną. W związku są spiny, że może pracować mniej, w domu może być mniej kasy... ale żeby małżeństwo przetrwało bo się sypie. Ona ma go za egoistę i niestety często mogę potwierdzić,
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: troche smiechlem jak przeczytalem, ze rykoszetem dostaja dzieci, a ona chce przeciez od niego odejsc. Wtedy to dopiero dzieci dostapa po dupie. Cos mi tu nie pasuje. Niech nie robi z siebie ofiary - po to to napisalem. Nie bronie tego goscia.
Po druie to Ty mozesz z nimi pogadac ale to nie jest Twoja sprawa. To nie ty masz ratowac ich malzenstwo, tylko oni sami. Jezeli tam nie
  • Odpowiedz
OP: > a będzie mniej kasy to żona będzie narzekać że kiedyś było lepiej, się starał by zapewnić byt rodzinie
@Spring90: Nie to nie ten typ zwiazku bo w nim to ona więcej wkłada finansów do budżetu domowego. Jest oszczędniejsza, rozważniejsza. Mąż kiedyś pracował w ciągłych delegacjach i postawiła warunek... kończysz z nimi albo ja kończe ten zwiazek. Nigdy nie była łasa na kasę, odda ostatnią kromkę.

jeśli wchodzisz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Witam. Zwracam się do Was, bo sensownie nikogo innego nie mam, aby ktoś mógł spokojnym okiem rzucić na moją sytuację i doradzić. Mam z żoną półrocznego synka. Nasze oczko w głowie. Mieszkamy sobie razem w tròjkę w domu. Na tej samej działce w innym domu mieszkają moi rodzice. Żona można rzec że jest trochę nadopiekuńcza i z tego powodu nie chce do małego dopuszczać dziadków. Bo to
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach