Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qeti: w biednych krajach najczęściej są rodziny wielodzietne, bo dzieci po pierwsze są pomocą w gospodarstwie. Ludzie mieszkają w wielopokoleniowych domach. Nie jest niczym niezwykłym, że w domu mieszkają dzieci oraz dziadkowie i rodzice. Dzieci to inwestycja w przyszłość. Łatwiej jest zarobic na utrzymanie, gdy rodzina jest liczna i jest wiele źródeł dochodu.
W zachodnim modelu rodziny myslenie o dzieciach jest takie, że dzieci to głównie koszt
  • Odpowiedz
jak dziecko zmieni ich życie.


@qeti: Do tego, wraz z rozwojem cywilizacyjnym, zmienia się traktowanie dziecka z przedmiotowego na podmiotowe. Dziecko jest człowiekiem, a więc wymaga więcej poświecenia, zaangażowania, czasu i odpowiedzialności i to takiej narzuconej przez samego rodzica jak i spoleczeństwo. Stąd średnio mniej dzieci, a przez wyżej postawioną poprzeczkę mniej chętnych chce ją przeskoczyć.
  • Odpowiedz
Kurde Panowie muszę niedługo zmienić robotę, bo związek z laską na odległość i się wprowadzamy do dużego miasta i potwornie się boję. Przecież ja może i jestem ogarnięty, ale nie mam szans na rynku pracy z dynamicznymi, nakręconymi laskami, które może i mają mózg zwierzątka, ale za to poziom energii, wkręcenia się w robotę i dynamiczności, który mnie bije na łeb. One mnie po prostu rozniosą.

Teraz mam dobrze w robocie, mam
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MakiawelicznyAltruista: ale skąd pomysł, że tak ludzie zapieprzają w korpo? ogólnie jest zasada, że im bardziej prosta ogólnodostępna praca w korpo (klepacze excela, konsultanci, pierwsze linie wsparcia, backoffice), tym większy z-------l. Jeśli się w czymkolwiek wyspecjalizujesz (i nie mówię tu o wymiataniu, zwykły specjalista od HR/marketingu itp) to nagle praca zwalnia i masz luz. Także przemęcz się, gdzieś zaczep i odcinaj kupony jak tysiące ludzie.
  • Odpowiedz
@MakiawelicznyAltruista w mojej pierwszej biurowej korpo pracy (która była w zasadzie bardziej call center) odbierałam przez pierwsze dwa miesiące po 50 telefonów dziennie + maile. A później zrobiłam się ekspertką od bardzo specyficznej kolejki mailów (parę dziennie) + linia językowa (jakieś 3 calle dziennie) i nie dość, że miałam spokój i pracę na 2h max to jeszcze zbierałam pochwały, że ktoś wreszcie ogarnął te maile ¯_(ツ)_/¯ Jak nie masz "łba zwierzątka"
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Jak mali chłopcy są od przedszkola indoktrynowani do myślenia, że celem i sensem ich życia jest usługiwanie kobietom to ciężko żeby efekt był inny. Jedyny plus to coraz większa popularyzacja blackpilla i MGTOW, coraz więcej młodych zaczyna zdawać sobie sprawę z tego że coś w tym systemie jest nie halo. Co prawda są za to piętnowani, ale cóż... Kopernik też zginął za mówienie prawdy.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: op nie przewidział tego że jednak więcej lasek wyjeżdża do Wojewódzkiego i tak naprawdę trudniej jest wyjść z kimś z powiatowego niż wojewódzkiego xD łatwiej nawet wyjść w wojewódzkim z kimś kto pochodzi z tego samego powiatowego miasta niż w samym powiatowym, no chyba że będziesz na nie czekał na święta xdd
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kopyto96: Tak subiektywna, że dosłownie wszyscy doskonale rozróżniają to kto jest ładny, kto przeciętny, a kto brzydki, a wszystkim podobają się dziwnym trafem ci ładni. Wszyscy zwracają uwagę na tych najładniejszych. Nikt nie uważa, aby cecha poniżejprzeciętnego wzrostu czy łysiny u faceta była czymś ładnym. Za to wszyscy zgadzają się, że ponadprzeciętny wzrost, "drobny zarys mięśni", prosta linia bujnych włosów to cechy przemawiające za tym, ze ktoś jest przystojny. Subiektywność,
  • Odpowiedz
deklarują, że im sie podobają zwyczajni, przeciętni mężczyźni


@Blackmore: ale to prawda, po prostu osobniki poniżej przeciętni nie są uważani przez nich za mężczyzn. Powiem Ci więcej, one nie uważają nas nawet za ludzi.
  • Odpowiedz