Naukowcy w testach ustalili, że zapach singla jest silniejszy dla kobiet, niż naturalny zapach żonatych mężczyzn, co z kolei sugeruje, że kobiety są w stanie wyczuć po zapachu, który mężczyzna jest zajęty, a który wolny.
Tak się zastanawiam czy by kogoś znowu nie poznać, bo fajnie tak razem jest i tak dalej i tak dalej. Ale jakoś przestało mi zależeć na poznawaniu, bo to na dłuższą metę jest w---------e. Poznajesz kogoś poświęcasz swój czas i się okazuje, że albo panna Cie już na etapie rozmowy olewa (mowa tutaj o internetach) albo jedno spotkanie i do widzenia. A jak kogoś poznasz z kim masz te przysłowiowe "Flow" to
@MirandaB: dziś weszło to raczysko. Gdybyś poszukała lepiej, to znajdziesz tiktoki dziewczyn podsumowujące podboje łóżkowe. Ilości podbojów są tak imponujące, że tylko eskortki przebijają w ilości. Ale przecież to nie powód do wstydu, tym bardziej jak cały świat patrzy.
#anonimowemirkowyznania Jestem #przegryw przed 30 i powiem wam, że różowe mniej patrzą na wygląd o ile masz konkretną pozycje. Z racji bycia singlem szukam w swoim środowisku czyli praca (którą dosyć często zmieniam), patrzę po starych znajomych, ewentualnie jakieś dodatkowe zajęcia grupowe. Za każdym razem okazywało się (czy to z rozmowy i na żywo, czy sam sprawdziłem na FB/IG/Linkedin), że owa panna ma całkiem przeciętnego chłopaka/narzeczonego/męża ale on
Sytuacja dzisiaj z biedry. Przypominam wczoraj Barber więc fresh. Wbijam jak do siebie, idę po bułeczki. Polecam 4 pory roku, słuchawki na uszach jak coś. Szturcha i podbija ogółem jakąś młoda pannica 1.5m i pyta czy nie podobam jej chusteczek, bo ja wysoki a ona taka mała więc mówię - które? A ona ze te i jej podałem, uśmiechnęła się i wogóle i nagle z zakrętu wyłania się stary piernik że ona
#anonimowemirkowyznania Był kiedyś wpis o #krakow że niemili ludzie. Jako rodowy Krakowianin zauważyłem, że różowe tu są jakieś dziwne i ciężej poznać względem innych miast. Poza Krk (większe miasta w PL) mam jakieś tam powodzenie na #tinder a na żywo ludzie są milsi niż w Krakowie. Też macie takie spostrzeżenia? Nie mówię o byciu chadem bo wtedy masz wszędzie powodzenie tylko ogólnie. W Krakowie jest dużo
RudaPani: Tak to niestety wygląda ale to jest chyba kwestia mentalności. Ubolewam, bo sam jestem rodowitym Krakusem.
Pojedziesz do takiego Wro czy Poznania to ludzie w klubach są dużo bardziej otwarci, sami zagadują. Nie tylko różowe, wszystko jest jakieś takie bardziej luźne. Nie ma problemu się doczepić do jakiejś grupy w klubie.
W Krakowie od grupy co najwyżej dostaniesz po mordzie a księżniczki na mieście szukają tylko śniadej knagi w cubano xD
punkt 1. wysyp spermiarzy i ogólnie facetów w strosunku do kobiet, co wiąże się z pkt. 2.
punkt 2. Skoro mamy wysyp spermiarzy, faceci muszą pajacować i walczyc o uwagę, te przysłowiowe fikołki. A kobiety tego nie cierpią, bo wolą pewnych, "chłodnych" facetów, więc też nie są usatysfakcjonowane. I tak g---o z tego randkowania w necie
@qeti: nie rozumiem po co ludzie kolekcjonują te pary w setki czy tysiące? Ja robiłem tak, że swipowałem i jak miałem z 5 par to pisałem tylko z tymi 5. Jak któraś się wykruszyła, to swipowałem dalej.
Jak się połapać w rozmowach z 100 ludzi? Przecież to absurd
#anonimowemirkowyznania W sumie to nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale jakiś miesiąc temu rozstałem się z dziewczyną z którą byłem ponad rok.
Była franca naprawdę ładna. W skali spokojnie 8-9. Przez rok pracowała jako fotomodelka z większymi, lub mniejszymi sukcesami. Szczerze mówiąc w ciągu tego czasu było tylko parę momentów, gdzie mógłbym powiedzieć, że coś do niej czułem. Sam w sumie mam zajebisty problem z okazywaniem uczuć, jak i w
Co wy byście zrobili? Próbowali, czy jednak jak ja stwierdzili, że warto dać szanse dziewczynie rzeczywiście na znalezienie związku w którym ktoś do niej poczuje mięte?
#anonimowemirkowyznania Masz problem ze znalezieniem dziewczyny? ( Szczere pytania do psychologów, socjologów, pedagogów, analityków)
Po prostu zmień swoje życie o 180 stopni! Musisz jedynie całkowicie zmienić cały swój świat, życie, swój system przekonań, miejsce zamieszkania, zainteresowania na co zejdzie ci nie wiecie niż kilka, kilkanaście lat więc jak widzisz, to nic wielkiego. Efekt?
@AnonimoweMirkoWyznania: Co ty bredzisz niedojrzały mizoginie zwalający całą winę na kobiety za wszystko i własne problemy? Jaka demoralizacja kobiet? A faceci to co? Święci? A patostreamy kto ogląda? Kto dominuje w przemocy i piciu wódki?
Jesteś w grupie przegrywów i dlatego twoje pojęcie takie jest. Większość ludzi jest w związkach, tylko wy nie. Zresztą jesteś przegrywem bo byś nie pisał z anonima bojąc się zadać pytanie.
@AnonimoweMirkoWyznania cały czas czytam te płacze i jęczenie tych samotnych niby normalnych niby mężczyzn z anonimowych i porównuje z obserwacjami. Na szczęście w realnym życiu nie jest tak źle. U mnie w pracy singli nie ma wcale, samotna jest tylko 1 różowa ale to babska wersja przegrywa. No dobra może to nie jest najmłodsze już pokolenie. Tak więc patrzę po wchodzących na rynek pracy 20-23 bo takich znam paru i co
#anonimowemirkowyznania Szczerze mówiąc nie rozumiem narzekania na #tinder - uważam, że jest to jedna z lepszych rzeczy jakie spotkały świat w XXI wieku dla wielu osób, dlaczego?
Otóż jestem już po studiach, mam stałe grono dość specyficznych znajomych, tak samo w pracy i w miejscu hobby. Szansa na poznanie fajnych, wolnych kobiet? Zerowa. Gdyby nie było tindera i podobnych musiałbym biegać po klubach lub ulicach i zagadywać do losowych
@Kryskamatyska: tak, tak "a ja mam znajomego 1.40cm co wyrywa na tinderze 9/10" ( ͡°͜ʖ͡°) Ja nie słyszałem by jakiś facet co nie jest chadem chwalił to g---o xD
#anonimowemirkowyznania Znalezienie jakiejkolwiek dziewczyny (28 lvl here) to dla mnie prawdopodobieństwo jak wygranie w totka, czyli coś prawie że niemożliwego, jakaś abstrakcja totalna. Różowe w pracy się dziwią jakim cudem nie mogę nikogo znaleźć, "przecież to nie jest trudne", "może źle szukam", "coś źle robię". I co ja mam powiedzieć? Chciałbym znaleźć, mam taką potrzebę i próbuje ale nic (PS. jak nie próbuje to też nic). Od dawna poróbuje na
Różowe w pracy się dziwią jakim cudem nie mogę nikogo znaleźć
No tak, bo one wystarczy, że wyjdą na ulicę, do klubu wejdą na tindera i już mają rzeszę spermiarzy do wyboru do koloru (do koloru co raz częściej). Syty głodnego nie zrozumie. Gadanie z różowymi na ten temat to jak rozmowa ze ślepym o kolorach.
"Na apkach randkowych siedzą tylko zdegenerowane laski, wyjdź do ludzi"
@AnonimoweMirkoWyznania: Trochę w tonie "Tinder to nie rzeczywistość/prawdziwe życie". Szkoda tylko, że laski, które codziennie mijasz na ulicy/z którymi pracujesz itd. to użytkowniczki tego tindera i innych. Prawda jest taka, że dzisiaj jak nie jesteś przystojny to ani na żywo ani przez internet nikogo nie poznasz. Zagadywanie w realu to no-no i cringe. Co innego jakby to byla dziewczyna ze
Żyjemy w najgorszych czasach dla mężczyzn, słuchajcie tego
Urodziliśmy się 50 lat za późno, ponieważ rozwój globalnego transport i internetu powoduje, że losowa kobieta 5/10 z dowolnej wioski może w 5 godzin może lecieć do Maroko i poskakać sobie na Marokańskiej karuzeli
Z drugiej strony urodziliśmy się dokładnie 55 lat za wcześnie, ponieważ w 2077 roku przyszłość może będzie mocno cyber-punkowa. Wyobraźcie sobie świat, w którym da się przeprogramować swój własny łeb, żeby odczuwać
@Pozytywny_gosc: Wystarczy się tylko trochę przyłożyć, pomyśleć nad sobą i swoim życiem, trochę nad sobą popracować i można cieszyć się życiem bez pajacowania przed p0lkami czerpiąc spełnienie z robienia rzeczy, na które mamy ochotę i nie odczuwając gadzich potrzeb. ( ͡°͜ʖ͡°)
Urodziliśmy się 50 lat za późno, ponieważ rozwój globalnego transport i internetu powoduje, że losowa kobieta 5/10 z dowolnej wioski może w 5 godzin może lecieć do Maroko i poskakać sobie na Marokańskiej karuzeli
a ty możesz polecieć do Tajlandii i r----ć 8/10 azjatki. no straszne że kobiety nie są już przykute do kuchni i mogą same decydować o swoim życiu xD