Dziś w gorących zobaczyłam wpis jak poniżej... Sama psa obecnie nie mam - ale widzę u ludzi, którzy psa mają czy to w domu czy mieszkaniu - to nie przestrzeń jest problemem. Pies jak kocha właściciela - to i tak będzie siedzieć obok właściciela. Czy to będzie 200 metrowy apartament czy 30 metrowa klitka. Problem jest po stronie właściciela - czy jest leniwą lub tłustą kluchą i wyprowadza psa na 15 minut
Motherofking - Dziś w gorących zobaczyłam wpis jak poniżej... Sama psa obecnie nie ma...

źródło: Screenshot_20230723-131257~2

Pobierz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mother_of_king: Ja co prawda nie mieszkam w bloku ale w kamienicy więc pewnie różnica żadna.
Chodzę dziennie 10 nawet do 15 km, przed wyjściem do pracy po przyjściu z pracy A jak mam wolne to czasem cały dzień z nim chodzę bo nie należy raczej do ludzi którzy siedzą przed kompem cały dzień.
Pies z takich spacerów przychodzi tak zmęczony że po prostu idzie spać i śpi do następnego spaceru.
  • Odpowiedz
@Mother_of_king:

Pies jak kocha właściciela - to i tak będzie siedzieć obok właściciela. Czy to będzie 200 metrowy apartament czy 30 metrowa klitka.


yup. taka sama "miłość" jak żony do męża który ją bije/zdradza
  • Odpowiedz
W jaki sposób zmusić sąsiadów do trzymania psa w domu albo uciszenia go?

Nasi sąsiedzi (dwójka emerytów) mają małego kundla, który non stop szczeka na wszystko, co się rusza. Nie ważne czy to jeż, foliowa siatka czy auto przejeżdzające trzy ulice dalej - szczeka zawsze i jednorazowy "incydent" trwa kilka minut. Często łazi po podwórku od rogu do rogu i w każdym szczeka przez pół minuty nie wiadomo na co. Kiedy siedzimy na
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chyba w kontekście takiego życia domowego + ogród to wolę koty niż psy z zachowania.

Psy są spoko bo zawsze się tobą interesują i też przychodzą na zawołanie.
Ale teraz spędzam 2 tygodnie u rodziców z dwoma psami to jednak doceniam swojego kota.
Ciągle mi wchodzą pod nogi, kładą się, chodzą za mną, przymilają się. Po 3 dniach już mnie to denerwuje i chce żeby mi dały spokój. Kot czasem wkurza że ma cie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kantar: ja nie ogarniam psiarzy. Z psami ciężko coś zrobić bo jesteś ograniczony cały czas przez potrzeby psa. Bez psa mozesz zrobić cokolwiek, idziesz na rower potem do restauracji za chwilę wypad na basen a potem kino. Z psem niewykonalne
  • Odpowiedz
  • 0
@Wincyyyyj: w życiu bym nie chciał mieć psa jeśli nie miałbym domu z ogrodem. Jak masz ogród to chociaż ten dzień czy dwa możesz sobie jakoś ogarnąć.

Brat szwagra jechał na wakacje i jeden znajomy co miał mu pilnować psów odpadł to szwagier musiał na weekend jechać siedzieć w innym mieście się psami zajmować.
Kotu to ogarniesz kuwetę czy dwie, jedzenie i wodę i na weekend wytrzyma.

Już pomijając właśnie
  • Odpowiedz
Cały czas sztywniutko
Karme dla psa bede zmieniać oby nie miał sraki, cały czas sztywniutka kupa ma być
#psy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Miruny mam pytanie, jaka jest najlepsza karma w stosunku jakość cena? Planuje za niedługo się wybrać do schroniska i się zastanawiam co wybrać. Nie chcę przepłacać za markę typu pedigree, gdzie skład jest taki sam jak innych karm (sama cena nie jest jakimś problemem, ale bardziej na to co oferuje). Ale też nie chce kupować jakiegoś Royal cannin bo to przesada.

Tak więc szukam najlepszego kompromisu jakość - cena.
Możecie też podrzucić
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#psy #pokazpsa #zwierzaczki #zalesie

Właśnie dzwonił weterynarz i powiedział, że pies umarł. W szpitalu, w samotności, bez głaskania opiekunów. Miał 4 lata.

W niedzielę biegał, szczekał, z chęcią wychodził na spacery. Dzisiaj rano jeszcze mówiłem mu w domu, przed tym jak pojechał do weterynarza, że wszystko będzie dobrze i niedługo znów będzie jadł jego ulubione ciasteczka. Okłamałem go :/

Nie
Janek_dzbanek - #psy #pokazpsa #zwierzaczki #zalesie

Właśnie dzwonił weterynarz i po...

źródło: pieseł

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Janek_dzbanek: Współczuję. Osobiście mam bardzo słabe doświadczenia w związku z klinikami/szpitalami weterynaryjnymi. Kiepski poziom, bałagan i wyłudzanie pieniędzy. Dostałem kiedyś telefon z diagnozą, że mój kot ma ropomacicze... podkreślę - KOT. Przy odbiorze zwierzęcia, rachunek był na ponad 700 zł. Poprosiłem paragon, była na nim rozpisana lista wykonanych czynności i badań. Poprosiłem o wynik każdego badania i... rachunek spadł w okolice 500 zł. Porażka.
  • Odpowiedz
@Janek_dzbanek: mojej różowej shih-tzu się zawinął w 3 dni. 3 dni od zdrowego psa do piachu. Nawet wyniki badań przyszły jak psa już nie było. Płakówa tak bez pożegnania, współczuję ()
  • Odpowiedz