Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś uśpiłem swoją suczkę (,)
Nigdy nie byłem jakimś przesadnym psiarzem, nie była to moja psórka ani nic z tych rzeczy. Ot towarzysz w życiu, zwierzęca część domu.
Przygarnąłem ją całkowicie przypadkiem, w wieku 17 lat wracając z melanżu, od wiejskiej babki, która pozbywała się skundlonych szczeniaków jej spanielki, którą znienacka wychędożył labrador sąsiadów, co było przez lata tematem żartów z racji różnicy w rozmiarach obu psów. Była jedyną
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 12
@TypowyFraciarz: @KRCZVSK postanowiliśmy z żoną, że odpuszczamy kolejnego psiaka na czas nieokreślony. Chcemy teraz trochę spróbować życia bez czworonoga, ze spontanicznymi wycieczkami i długimi wyjazdami. Każdy, kto ma lub miał psa wie, że to bardzo problematyczne przy zwierzaku w domu. Zdecydujemy się na psa dopiero, gdy młoda podrośnie i podejmie świadomą decyzję, że chce psa, akceptując i rozumiejąc z czym się to wiąże (oczywiście wiadomo jak się to skończy,
  • Odpowiedz
Zainspirowany poprzednimi wpisami o trutkach porozrzucanych w parkach i na osiedlach, postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Wydrukowałem kilkadziesiąt plakatów w kilku wzorach, ostrzegających o zatrutym/przyprawionym haczykami pokarmie z apelem żeby trzymać psy na smyczach i najlepiej w kagańcach. Jak na razie obskoczyłem trzy okoliczne parki i dwa rozległe osiedla typu PRL.

Może w końcu #psiarze nauczą się pilnować swoich kundli, jak nie prośba to strachem
#c--------------l #psy
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@srogi_grzyb ja wczoraj biegałem w ciągu dnia po pobliskim lesie. Jedna typiara starsza, może 55 kg wagi i 160 cm wzrostu. Z bernardynem bez smyczy i bez kagańca. W lesie, gdzie jest zwierzyna... Obok typ biegnie z dużym psem bez smyczy i kagańca, a po chwili dwie typiary łącznie z trzema amstaffami. Postanowiły wziąć je na smycz dopiero jak zobaczyły tamtego psa biegajacego luzem. Po chwili walka psów na głównej ścieżce
  • Odpowiedz
@EditorTM: psy są fajne jak się ma gdzie wypuścić żeby pobiegał. psy w blokach to jest nieporozumienie, sorry ludziska, pomyślcie.
mam w bloku 2 psy, jeden mały - ok jeszcze, ale ku...szczeka jak przechodzisz obok, albo jak wychodzi, no totalny rozpi..
za to drugi, rasowy, wielki jak nie wiem, jak ma się home office to on napierrr.. wyje, szczeka, 3 piętra niżej w domu słychać go tak że nie można
  • Odpowiedz
@ShpxLbh: te przypadki, o których wspominasz, to jest tylko i wyłącznie wina n-----------o właściciela, który nie potrafił wychować psa i, skoro sam nie ogarnął, to na złość wszystkim naokoło i tak nie pójdzie z nim do behawiorysty. Też mam takiego wieśniaka w bloku, który przywiózł ze sobą psa ze swojej wiochy do miasta i ten wariuje, gdy zostanie sam w mieszkaniu.
  • Odpowiedz
@KRCZVSK: Jakby Twój nie potrzebujący kagańca pudel jednakowoż przejawił zachowanie które uznałbym za zagrażające na przykład mojemu dziecku, to mogło by się zdarzyć że zdjąłbym go z piłkarskiego. Bo skąd mam wiedzieć i co mnie obchodzi czy Twój kundel jest zsocjalizowany. Po co narażasz swojego pupila na potencjalny dyskomfort?. Jesteś nieodpowiedzialnym posiadaczem psa.
  • Odpowiedz
  • 176
@nairoht: A ja ci gwarantuje że sam byś te psy wymordował gdyby dzień w dzień przez kilka lat ujadały za ścianą 7-15 z kilkuminutowymi przerwami. Nie miałem nic do psów, od kiedy mieszkam w bloku sam mam ochotę wszystko wymordować. To jest patologia. Psiarze na tym etapie p------ą że w blokach to dzieci / muzyka / sąsiedzi / wstaw cokolwiek i tak być, a jedyne co tu słychać to ciągłe
  • Odpowiedz
  • 2
@schnippen_schnappen: @KRCZVSK: bariera żeby miały swój wyraźny kąt, a starszemu przez to trudniej przechodzić.

@paula_pila gdyby było spokojnie to by nie było wiader i monitorowania ;) starszy warczy, szczeka, odgania od jedzenia... choć z każdym dniem wydaje się być troszkę lepiej
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dnkej: Rozdaj kartki, że uwag na z---a co na skwerku rozrzuca kiełbę z gwoździami. Ludzie z psami ze strachu zaczną srać nimi gdzie indziej. Dla uwiarygodnienia kup pęto podwawelskiej, wbij w nią parę gwoździ i cyknij fotę ( oczywiście nie zostawiaj kiełby na skwerku).
  • Odpowiedz
Mam problem z #pies a dokładniej z suczką. Ma 3msc, jej matka oszczeniła się w lesie, przygarnięta przez ludzi do gospodarstwa w środku lasu z dala od jakiejkolwiek cywilizacji. Ja adoptowałem ja tydzień temu, od tamtej pory cały czas boi się wychodzić na dwór. Na każdym spacerze podkulony ogon, wszystkie dźwięki ja straszą. Największy problem stanowi załatwianie się wyłącznie w domu. Przez ten tydzień udało nam się tylko 3 razy
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Castel-Gandolfo: Kup porządne smaczki. Co 2h wyprowadź psa na trawe(na rękach). Po każdym posiłku, drzemce i zabawie tak samo. Nawet jak zacznie załatwiać się w domu, to bierz go w ręce i na trawę. Za każdym razem jak pies załatwi się na zewnątrz to daj mu nagrode(smaczek). Nie karać psa za załatwianie się w domu. To powoduje tylko to, że nie potrafi załatwić się przy tobie i będzie szukał miejsca
  • Odpowiedz
@Castel-Gandolfo: jak mieszkasz w mieście, to pies może być przerażony i dlatego nie załatwia się na dworze a w miejscu, w którym czuje się bezpiecznie. Dlatego na razie skupilabym się na nauce sikania na maty, bo to brzmi, jakby problem był w zupełnie innym miejscu.

Tak szczerze, to brzmi jak trudny przypadek i na twoim miejscu skontsktowalabym się szybko z kimś, kto obejrzy psa i pomoże ci wprowadzić jakiś sensowny
  • Odpowiedz
  • 1
No i po co takim osobom dziecko skoro jest pies? Nie trzeba się w ciąży męczyć, wyjdzie się trzy razy dziennie na spacer, nie trzeba się martwić szkoła/studiami, a jak zdechnie to się weźmie nowego
pieknylowca - No i po co takim osobom dziecko skoro jest pies? Nie trzeba się w ciąży...

źródło: 1000002052

Pobierz
  • Odpowiedz