Historia mojego sąsiada. Pan Adam chce sprzedać mieszkanie. Wystawia je za 800 000 zł, bez pośredników.
Mija miesiąc, drugi, trzeci… W końcu pojawia się oferta 680 000 zł, ale Pan Adam ją odrzuca. Po kilku kolejnych tygodniach decyduje się skorzystać z usług pośrednika. Agencja nieruchomości obiecuje, że „na pewno znajdzie kupca”. Mija następnych sześć miesięcy. Przyciśnięty sytuacją Pan Adam sprzedaje mieszkanie za 650 000 zł, a dodatkowo musi zapłacić prowizję agencji —
Mija miesiąc, drugi, trzeci… W końcu pojawia się oferta 680 000 zł, ale Pan Adam ją odrzuca. Po kilku kolejnych tygodniach decyduje się skorzystać z usług pośrednika. Agencja nieruchomości obiecuje, że „na pewno znajdzie kupca”. Mija następnych sześć miesięcy. Przyciśnięty sytuacją Pan Adam sprzedaje mieszkanie za 650 000 zł, a dodatkowo musi zapłacić prowizję agencji —














Siema Mirki, mam opcję zakupu domu 127m2, 2 piętra „Dom w malinówkach 31 (G)” w stanie SSO w okolicach Krakowa. Jak myślicie, ile będzie realnie kosztowało doprowadzenie go do stanu deweloperskiego? Czyli stanu w którym jedyne co trzeba zrobić, to urządzenie się (meble, kuchnia i łazienki)?
Sprzedający mówi, że około 250k, a jeśli ma być lux czyli wybrukowany podjazd, brama, taras itd to 350k. Jest to realne?
Jeśli odejmiemy to od twoich wyliczeń, to mniej więcej wychodzi, że 350k powinno wystarczyć.