Jadę sobie normalnie na #rower po lesie. W pewnym momencie słyszę pracujący traktor (nie będę pisał, że kradli drzewo, bo pewności nie mam, tylko przypuszczenia), widzę dwa psy: jeden mały, drugi "średni". Psy do mnie podbiegają, w agresywny sposób (warczą, szczekają). Wyjmuję gaz z kieszonki, psy odpuszczają.
Nagle, wybiega trzeci pies, tym razem jest on spory i cały czas kieruje agresję w moją stronę. Od traktora słyszę: "coś tam, do
Nagle, wybiega trzeci pies, tym razem jest on spory i cały czas kieruje agresję w moją stronę. Od traktora słyszę: "coś tam, do
































@CarlChryniszzswics: A ja polecam wszędzie. W miastach, przy parkach, prędzej czy później podbiegacz się przytrafi.