Jestem oczywiście za zachodem i Ukrainą (generalnie nie przepadam za wschodem, ale życzę im dobrze, bo nic innego między nami i ruską stepową dziczą nie ma), ale mam jedno pytanie: czy niektórzy z was naprawdę nie wierzą, że ukraińcy są porywani na front?
Mam wrażenie, że te same osoby, które mówią że porywanie ukraińców na front przez ichniejsze służby to ruska propaganda, jednocześnie nie mieliby problemu z j------m po polskich służbach, gdyby
Mam wrażenie, że te same osoby, które mówią że porywanie ukraińców na front przez ichniejsze służby to ruska propaganda, jednocześnie nie mieliby problemu z j------m po polskich służbach, gdyby

















Często jeżdżę do parku w Kazimierzu, ale zawsze omijam tę drogę, nadrabiam i jadę przez Strzemki. Jak widać, przeczucie słuszne. Nawet kilka dni temu myślałem czy sobie nie skrócić i nie wrócić nią, ale zrezygnowałem.
Dla ludzi spoza Zagłębia tłumaczę, że to 1.5km dziurawej prostej drogi w środku lasu, a kierowcy traktują ją jak autostradę. Niby tysiące takich dróg w