1 stycznia moja najbliższa przyjaciółka wylatuje w świat żeby zacząć pracę jako stewardessa. Nie boję się o kontakt, bo on przetrwa na pewno, boję się jak to będzie kiedy nie będe miała do kogo zadzwonić i żreć bo płakać płakać bo grube. Z drugiej strony to trochę egoistyczne myślenie bo ona będzie też sama, w nowym kraju, bez nikogo. Ech. Dorosłość ssie. #gorzkiezale #przyjazn #feels
@Krakauer:

Czołem, towarzysze! Mam 19 lat i studiuję w odległym od domu mieście - w Krakowie. Mój problem polega na tym że rozpadła mi się moja dawna ekipa z mojego macierzystego miasta. Nie będę się zagłębiał w szczegóły, ale w tej miejscowości wszyscy się znają i już nie ma praktycznie możliwości "dołączenia" do kogoś. No ale mniejsza z tym. Chodzi mi o to że chciałbym poznać kogoś w #krakow, np.
@jankotron: no ale wydaje mi sie, że ja kiedyś na niektóre ich cechy patrzyłem z podziwem. Teraz już swoje wiem o życiu i widze, że to puste, głupie, niedojrzałe etc.

Po prostu teraz dużo więcej widzę i zauważam, że kontakty z większością nich to niestety stracony czas.

Przykład: ziomek #!$%@?ł do ameryki południowej samotnie. Gadam z nim co jakiś czas... cały czas wzdychalem do jego ucieczki i sam myślalem o tym
18+ nsfw

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Mireczki, zdałem sobie właśnie sprawę, że posiadanie takiej przyjaciółki od wszystkiego, to mega sprawa. Możesz mieć kumpla, dobrego przyjaciela, czy coś w tym stylu, ale i tak nie powiesz mu wszystkiego. Przynajmniej ja tak nie robie. Za to jeśli ma się kumpele, której można zaufać, którą zna się od dłuższego czasu i wiesz że Cię nigdy nie zdradzi, to z automatu masz +5 do szczęścia. Serio, posiadanie takiej osóbki to jak wygranie