Kurdę mirki, mam chyba problem z brakiem czasu, planowanie, zarządzaniem czasem, albo no nie wiem co. Wstaję około 7, w pracy jest koło 8, robię co swoje, jestem w domu o 17 i tutaj zaczynają się schody, niby proste przygotowanie obiadu, jakaś rozmowa ze współlokatorami, zjedzenie obiadu, jakieś szybkie zakupy, jakiś serial i nagle się okazuje, że to już godzina 21/ 22 i pora zbierać się do spania. Brak czasu na coś
  • 0
@ropucha_paskowka: Chodziło mi, że mając te 5/6h wolnego czasu nie umiem go wykorzystać na tyle dobrze, a na co wykorzystać? Chociażby na posprzątanie, pisanie magisterki, ogarnięcie tu i tam. No nie wierzę, że nie jestem w stanie zrobić obiad w 1h, 2 posprzątać i mieć czas na napicie się piwa na wieczór z współlokatorami. Po prostu jakoś to mało efektywnie działam
  • Odpowiedz
@sked: zacznij sobie planować dni. Każdy wieczór poświęć 10 minut na rzeczy który masz zrobić jutro (nie planując maksymalnie tylko zostaw sobie ze 2-4h luzu. Jest dużo technik, trzeba je po prostu próbować po kolei.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ja #!$%@?, przez prokrastynację jestem #przegryw marnuje masę czasu i mam marne wyniki w większości rzeczy, za które się zabieram. Nie ma #!$%@?, żeby takie gówno marnowało dłużej mój czas. Ma ktoś jakieś sposoby jak sobie z tym radzić?
#prokrastynacja

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
Dodatek wspierany przez: Wyjazdy
Drogi pamiętniczku, dzisiaj poznałem termin #prokrastynacja
To się jakoś #!$%@? leczy? U mnie to już ma wymiar patologiczny, prawo jazdy zawieszone od dwóch miechów (mimo, że ostatnia prosta), olane terminy na studia, olana kwalifikacja zawodowa i długo by jeszcze wymieniać.
Zawsze byłem leniem, ale w bieżącym roku to już kompletnie inny wymiar.
@RatedR: sam mam to #!$%@? i szczerze leczy się to chyba z własnej woliy trzrba się do wszystkiego zmuszać jak głupek, i z reguły u mnie jak nie zrobisz tego teraz to żrobisz to za parę miechów.
  • Odpowiedz
Przeżywam jakąś masakrę. Cierpię na #prokrastynacja i wszystko w życiu "prywatnym" odkładam na ostatnią chwilę, albo po prostu tego nie robię. W środę mam dedlajna na oddanie pracy mgr, któregą powinnam już obronić ze trzy lata temu. Najpierw na licencjacie coś ciągle szło nie tak, na mgr. dowiedziałam się, że jestem chora na #stwardnienierozsiane i miałam #depresja , co przyczyniło się do przerwy na studiach, ale wróciłam. Nie zmienia to faktu, że
#anonimowemirkowyznania
Z tym problemem udać się do psychiatry? Z natury jestem leniwą mendą z ograniczonym spojrzeniem na życie. Chodziłam na terapię prawie dwa lata, niestety w tym temacie w ogóle mi ona nie pomogła. Nie wiem już co mam ze sobą zrobić, czy iść z tym do psychiatry, czy gdzie indziej szukać pomocy?

#pytanie #pytaniedoeksperta #psychiatria #psychiatra #psychologia #psycholog #lenistwo #prokrastynacja

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby
OP: @aHmuX: z jednej strony tak, ale z drugiej dlaczego całe życie? Do tego takie zachowanie haczy o czyste sk*rwysyństwo, ja naprawdę nic nie robiłam z tego co ode mnie oczekiwano, czy to było posprzątanie po sobie, czy pójście do sklepu po marchew, czy nauka, czy wychodzenie do ludzi. Inne dzieciaki w ten sposób nie postępują. Ja mówiłam nie i nie robiłam. Chyba że na mnie coś bardzo wymuszano. Całe
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam paniczny strach przed samodzielną nauką i boję się, że przez to nie poradzę sobie na studiach. Do tej pory miałem tak, że jak w szkole było coś do zrobienia to jakoś znajdowałem w sobie siłę, żeby to zrobić, jak miałem podane konkretnie co mam zrobić. Ale jak już chcę się uczyć samemu to są problemy. Jak się uczę programowania to jest wszystko spoko, dopóki oglądam filmiki, czytam, robię zadania z
@AnonimoweMirkoWyznania: ja mam tak że jak chce coś napisać to wyobrażam sobie jak bym napisał niesamowicie zaawansowany program i zaczynam go robić i zdaje sobie sprawę ile by to wymagało pracy i odpuszczam.
Radzę sobie z tym w taki sposób, że upraszczam cele i pisze coś mniej zaawansowanego, byle zrobić to od początku do końca.
Spróbuj napisać coś na prawdę prostego i jak poczujesz satysfakcję to zawsze jest łatwiej kontynuować
  • Odpowiedz
OP: @Deno: mi się wydaje, że tutaj dochodzi też strach przed czymś nowym, bo jednak nigdy nie pisałem skomplikowanych programów, zazwyczaj kończyły się na konsoli i dwóch klasach, z kolei robienie rzeczy banalnych też mnie demotywuje, bo wtedy mam przeświadczenie, że i tak nic się z tego nie nauczę, bo to już umiem
@bzam: dopiero idę na pierwszy rok studiów i chyba (bo możę tylko mi się wydaje) naprawdę
  • Odpowiedz
Kurłaaaaaaaa
Jaki ja jestem leniwy.
Miałem się uczyć programowania, siedzę na wypoku 3 dzień.
Miałem arduino ruszyć... podłączyłem i leży...
Miałem pomalować przedpokój, wszystko stoi a ja idę robić kawę żeby siedzieć przy kompie :/
A takie mam zwykle piękne plany, co to ja będę robił jak będę miał wolny czas... i UJ!!! Prokrastynacja czy #!$%@? mózgowe?

Mówią że jestem zdolny, sam to dobrze wiem bo szybko się uczę i jestem w
@qqqeeeddd: Myślałem właśnie o tym, najgorsze że nie mam garażu, gabinetu czy kurcze piwnicy w której miałbym warunki jakieś. a na świeżym powietrzu to mogę co najwyżej pobiegać :/ ale coś będę kombinował. Dzięki.
  • Odpowiedz
Mirki poradzicie? Dacie jakiś plan dnia aby zwiększyć motywację? 2 września egzamin a ja jedynie śpię i udaje że się uczę. Zmarnowane wakacje bo się zamartwiale, siedziałem na necie i zero odpoczynku. Śpię po 12 godzin, zero aktywności i do tego babcia przyjeżdża w odwiedziny co spowodowało kłótnie w domu Jakieś rady?

#prokrastynacja #depresja #nerwica