FSO Polonez MR’89 „przejściówka”
Pod koniec lat osiemdziesiątych włodarze FSO doszli do słusznego wniosku, że ich najmłodszemu produktowi, to jest Polonezowi, przydałby się lifting nadwozia. Jako że pas tylny i klapa bagażnika były dotychczas omijane przy pomniejszych liftingach, uznano, że tym razem warto zająć się tą częścią auta. W tym celu przeprojektowano pas tylny, na skutek czego „akwarium” otrzymało nową klapę bagażnika

























#motoryzacja #prl #polska #historia
źródło: comment_2ZG3UK4lyOgQejuzyiEkAgE4MN7YZ2Zb.jpg
PobierzO, oryginalne motylki 14" ze 132 na deefie. Prawdziwa rzadkość. Tak to z reguły ludzie wsadzają te gówniane felgi z Manty z nieprawidłowym rozstawem śrub i otworem centralnym.