@elofrytki: ja bym nigdy nie podpisal czegos na zasadzie "no tutaj jest, ale my z tego nie skorzystamy" o ile nie bylbym w jakiejs skrajnej desperacji lub wiedzialbym ze ta kara to nie bedzie dla mnie zagrozenie np. kara za przyjscie do pracy po pijaku, bo pije bardzo malo.
  • Odpowiedz
@elofrytki: rel, to tak jak żona mojego brata, niby nie stara a jak usłyszała że moja kuzynka nie może znaleźć pracy jako wyższa księgowa (magister +15 lat expa) to skwitowała że przecież jest robota, np w takiej biedronce, przecież umie liczyc. XD
  • Odpowiedz
@elofrytki: Biczowanie na retro, pasywno-agresywne szukanie winnego "hehe prawie wszyscy dowieźli" oraz obniżenie oceny zadowolenia sprintu "bo jednak nie udało się osiągnąć wszystkich celów". Na sprint planningu Product Owner jak dochodzi do tego zadania zaczyna każde zdanie od głębokiego westchnienia i słów 'no cóż...', na jego udostępnionym ekranie widać otwarte zakładki "kary-umowne.pdf" oraz "zwolnienia.xlsx".
  • Odpowiedz
teraz to wytluqmczykes xD


@elofrytki: no ja nie jestem IT ale pracuje przy automatyce przemysłowej, a to też skomplikowane. Kiedy ludzie pytają co robię to wiem że nie chcą technicznych detali, tylko ogólnie na chłopski rozum.
Jak już opowiadasz o tym co robisz to rób to tak żeby słuchacze nie czuli się głupi że nie rozumieją.
  • Odpowiedz
Retrospektywa - wystawiana była w miejscach publicznych, najczęściej na whiteboardach, tablicach, spotkaniach Teams czy excelach, aby mogła skutecznie służyć wymiarowi sprawiedliwości. Obiekty te wykorzystywano do wykonywania kary na honorze, poprzez wystawienie programisty na widok publiczny. Zdarzały się również umowy, które miały kary za niedowiezienie, co umożliwiało dojebywanie nimi przez zgromadzoną gawiedź, a siedzącego w niej skazańca doprowadzało do wymiotów i omdleń. Ofiary dojechane w retro były obrzucane wyzwiskami lub różnego rodzaju przedmiotami,
ByczekRozplodowy - Retrospektywa - wystawiana była w miejscach publicznych, najczęści...

źródło: retro

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Programista zostaje przykuty do sprintu jak do ławy tortur. Z każdym dniem czuje taski na swoim czole, myśląc, że zbliża się do upragnionego końca. Kiedy deadline zostaje osiągnięty, zamiast ulgi pojawia się szok:
„Sprint zakończony? Nie, zaczynamy następny!”

Sprintowa tortura wodna.
#programista15k #programowanie #pracait #korposwiat #pasjonatcc #tortury #agile #scrum #b2b #memy #
ByczekRozplodowy - Programista zostaje przykuty do sprintu jak do ławy tortur. Z każd...

źródło: chinska tortura wodna

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od dobrych 5 lat pracuje jako programista, robiłem frontend robiłem backend, obskoczyłem 4 firmy, dwie duże rzekłbym korpo i dwa startupy (w korpo wytrzymałem po kilka miesięcy, więc śmiało te 3,5roku spędzone w 2 startupach). Spoglądam czasami na ten tag, czytam te wypociny z których nie wynika totalnie nic, bo z doświadczenia widzę, że z chłopaków którzy byli zwalniani z firmy, tylko jeden, najsłabszy kodowo miał trudności ze znalezieniem pracy. Zastanawiam się
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wyobrazcie sobie konczyc szkole srednia jako mechanik, isc na studia inzynierskie z budowy i mechaniki pojazdow samochodowych w miedzyczasie naprawiajac auta za darmo aby wstawiac fotki na gitcara co by bylo do portfolio pokazac, w trakcie studiow zalapac sie na staz do warsztatu naprawiajacego volkswageny, dostac tam prace po skonczeniu studiow ale po dwoch latach zostac w niej zwolnionym bo firma ktorej tej warsztat naprawial auta juz nie potrzebuje napraw ich floty,
jose_bambaryla - Wyobrazcie sobie konczyc szkole srednia jako mechanik, isc na studia...

źródło: temp_file5590501017899184162

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja walę co tu się odwala, ledwie 780 ogłoszeń na javę (jjit) z czego pewnie 1/3 to fejki, a 1/2 to zduplikowane ogłoszenia z różnymi lokalizacjami. Za czasów covida było 2500 ogłoszeń i to nie takich fejkowych tylko rzeczywiście każda firma faktycznie rekrutowała i chciała kogoś zatrudnić.

Wcale nie ma kryzysu, nie ma żadnego kryzysu, wytrzymajmy jeszcze 2 tygodnie i będzie giga odbicie!

Ehhhhhh, a trza było iść na lekarza, kasować 300
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@haha123: trzeba było zamknąć mordę zamiast pleść ile to się nie zarabia za godzinę pracy dziennie to by tylu amatorów się nie pchało do branży.
  • Odpowiedz
@haha123: Generalnie kierunki medyczne mają teraz potężne eldorado. Powinno się robić kampanię społeczną zachęcającą wszystkich zdolnych na kierunki medyczne i odradzającą politechniki, po których jest brud, smród i ubóstwo. Tak jak to kiedyś próbowano robić na odwrót
  • Odpowiedz