Sprawa wygląda tak.
Mama zmarła tydzień temu. Jeszcze kiedy żyła była przez krótki czas na chorobowym. Część którą powinien wypłacić zakład pracy, dostała jeszcze za życia. Część, która powinna być wypłacona przez ZUS jeszcze wypłacona nie została (wyszło tak, przez jej i naszą niewiedzę o wniosku o jego wypłatę). We wniosku podałam swój numer konta bankowego, ponieważ mama nie miała swojego. Trzeba było podać tylko numer, bez nazwiska właściciela rachunku.
Zmarła kilka
Mama zmarła tydzień temu. Jeszcze kiedy żyła była przez krótki czas na chorobowym. Część którą powinien wypłacić zakład pracy, dostała jeszcze za życia. Część, która powinna być wypłacona przez ZUS jeszcze wypłacona nie została (wyszło tak, przez jej i naszą niewiedzę o wniosku o jego wypłatę). We wniosku podałam swój numer konta bankowego, ponieważ mama nie miała swojego. Trzeba było podać tylko numer, bez nazwiska właściciela rachunku.
Zmarła kilka




















Mam pytanie odnośnie dziedziczenia długów po zmarłym rodzicu. Jest drugi żyjący rodzic, dwójka dzieci i zaciągnięty kredyt przez zmarłego. Rodzicie nie mieszkali ze sobą. Żyli bez rozwodu.
Czy dług dzieli się po równo na 3 osoby?
Czy są jakieś proporcje jak w spadku nieruchomości nabytych po małżeństwie, że drugi rodzic ma 50% nieruchomości i z jej drugiej połowy 1/3?
Przy czym zaznaczę, że kredyt wzięty został na pompę ciepła na dom,
Jeśli ktoś nie chce długu, to może się zrzec spadku, ale wtedy nic nie dostanie. Trzeba sobie policzyć, co jest bardziej korzystne.
nie ma żadnego przepisu mówiącego, że małżonek zmarłego ma mieć 50% udziału w spadku. Jest za to mowa o 25% (1/4 spadku) a to wynika z art. 931 KPC (kodeks postępowania cywilnego).
W Twojej sytuacji Ty, rodzeństwo i mama nabywacie po 1/3 spadku (czyli aktywa - realny majątek i pasywa - długi).
Co do długów spadkowych pamiętaj, że spadek w Polsce co do zasady