Tam się zbytnio kwestiami bezpieczeństwa nie przejmowałem, chociażby z uwagi na godziny gdzie zawsze ktoś był aktywny.
Przykładowo teściowa albo ja siedzieliśmy przy komputerze do 2-3 w nocy, a teściu wstawał o 5 do pracy. Plus dziadkowie mieli problemy ze snem albo wstawali za potrzebą np o 4.
Więc potencjalny złodziej miałby naprawdę wąskie okienko, żeby akurat wszyscy spali i praktycznie


































"Zobacz biedaku ja już nie muszę sam przygotowywać jedzenia bo mi przywożą" Nie muszą już brudzić się podczas przygotowywania posiłków, zobaczcie na jakim wysokim poziomie egzystencji są ci ludzie, jak książęta na dworach. Nie przeszkadza im jednak, że te pudełkowe żarcie stoi całą noc na podłodze klatki schodowej, gdzie wcześniej zeszczał się pies. "Pieniądz musi