Przepraszam, jestem jeszcze w emocjach, ale chcę się podzielić na świeżo.
Dzisiaj rano na drodze krajowej, na wiadukcie, pod górę, na podwójnej ciągłej, wyprzedzał na czołowe, wprost na mnie, bus firmy GTV Bus, zapewne przewożąc ludzi. Cudem i na centymetry uniknąłem zderzenia, bo zacząłem awaryjnie hamować jak tylko wyłonił zza górki, w aucie uruchomił się pre-crash, dobrze, że nikt za mną nie jechał. Nie mam kamerki w aucie, ale zadzwoniłem, do firmy, żeby
Dzisiaj rano na drodze krajowej, na wiadukcie, pod górę, na podwójnej ciągłej, wyprzedzał na czołowe, wprost na mnie, bus firmy GTV Bus, zapewne przewożąc ludzi. Cudem i na centymetry uniknąłem zderzenia, bo zacząłem awaryjnie hamować jak tylko wyłonił zza górki, w aucie uruchomił się pre-crash, dobrze, że nikt za mną nie jechał. Nie mam kamerki w aucie, ale zadzwoniłem, do firmy, żeby

























W momencie gdy mieli potwierdzone info że jest zakładnik i że nie można potwierdzić czy żyje, należy wchodzić od razu.
Jeśli agresor rzuca się na funkcjonariuszy to klasycznie: shoot to kill.