wczoraj zrobiłem małe #podsumowanie swojej #ankieta
trochę ku przestrodze. albo informacyjnie, jak kto woli.
abstrahując od tego czy była klikana na poważnie czy nie (opcja 5 odpowiedzi nie załatwia całego tematu, ale pokazuje pewne punkty widzenia w zależności od płci) - wynika z niej, że 21.81% niebieskich biorących udział - czyli ok 1/5 chce posiadać wspólne konto. 36% chce się dołożyć do prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego, jednak z zachowaniem zasady, ze moja kasa wpływa na mój rachunek. 3.5% różowych chce też posiadać wsólne konto - a niecałe 3.8% różowych - swoje własne z opcją dokładania się (czyli u różowych wychodzi to tak pół na pół - połowa głosujących chce, połowa nie chce) Z waszych komentarzy wynika że większośc z was preferuje opcje wspólnego konta na wspólne wydatki - nawet nie będąc w małżeństwie - na utrzymanie, jedzenie itp., z zachowaniem swojego konta prywatnego. Ankietę wymyśliłem nie bez powodu - otóż mój kolega zajmuje się zawodowo m.in rozwodami, a ankieta jest efektem naszej rozmowy. Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy - ale po kolei. Zastrzegam żę troche generalizuję, bo przyczyn i powodów jest jak ludzi - ponad milion, jednak z wielu sytuacji wyłaniają się pewne obrazy i przemyślenia. Nie rozmawiamy tutaj o rpzyczynach rozwodów, tylko o zachowaniach.
#niebieskiepasek z reguły rozwodzi się pod wpływem impulsu. czy to jakaś młodsza, ładniejsza, czy to koleżanka z pracy, czy jeszcze coś w tym temacie - jest faza zauroczenia, jest szybka faza podjęcia decyzji - i jeb - gość się wyprowadza, zostawia żonę, czasem rodzinę. Znika z domu, wyprowadza się do kochanki albo hotelu. wiadomo ( takie rozwodowe naprawdę 80%)
#rozowypasek planuje rozwód naprawdę dużo dużo dłużej. I nie chodzi tu o zasadę małpy i gałęzi (pewnie po części też, sorry różowe) ale planuje - planuje gdzie bedzie mieszkać, jakie będą konsekwencje rozwdu, czy przez to pogorszy sie jej byt materialny, czy dziecko bedzie musiało zmienić przedszkole ( jak są dzieci oczywiście) i wiele wiele innych.

zwraca
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

które jak świeży przypadek sprzed 4 dni - prawie 500k odkładane razem na mieszkanie.


@uzytkownik_portalu_wykop: No to trzeba być downem żeby trzymać taką sumę na koncie bez osobistej bankowości i z możliwością wypłaty całej sumy bez zgody drugiej osoby. Jak osoby z takim podejściem uzbierały taką kwotę? Nie zrozumiem.
  • Odpowiedz
23 urodziny spędzam w domu, bom chora jak diabli, ale mircy to był naprawdę świetny rok, bardzo dobry pod względem samorozwoju i osiągniętych celów. Uczę się programować, nadal udaje mi się łączyć biznes i studia, zaliczyłam pierwszy w życiu artykuł naukowy, wyrobiłam certyfikaty na grancie, codziennie ćwiczyłam (nigdy nie miałam lepszego brzucha), przeprowadziłam się, no i mam pieseła. Mogę śmiało powiedzieć, że nie p-------------m tego roku na imprezy, internety i chuje muje
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, która książka z tych co przeczytaliście w 2015 roku, podobała wam się najbardziej?

Ja będę oryginalny i pomimo złych opinii o tej książce, właśnie ona - Przebudzenie, Stephena Kinga, ludzie narzekają że to już nie King, a własnie ja mam odmienne zdanie, książka mnie wciągnęła fest, a i postać Jacobsa, to jedna z moich ulubionych postaci stworzonych przez Kinga, a i zakończenie mistrzostwo ( a przecież uważa się ze King nie
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sporo osób robi #podsumowanie #2015 roku, to i ja zrobię.

Ten rok był dla mnie rokiem zmian:
- przeniosłam się do Warszawy na trzy miesiące, zostałam na tu na rok (póki co nadal mam nadzieję że jestem tu tymczasowo) i poznałam to miasto już dość dobrze
- poznałam sporo fajnych ludzi, w pracy, poza pracą
- poznałam mnóstwo mirków z Warszawy i spoza (nie będę wymieniać bo jest Was za dużo)
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A co mi tam, też zrobię sobie małe #podsumowanieroku

Ten rok był dość ciężki, na początku roku musiałam zmierzyć się z rozstaniem po trzyletnim związku i wrócić do domu rodzinnego, miałam nawrót #depresja i wpakowałam się w dość porąbaną relację z jednym #niebieskipasek. Z dobrych rzeczy właściwie tylko tyle, że odkryłam w końcu czym chciałabym zająć się po studiach i zaczęłam w tym kierunku działać.

Ale za to osiągnęłam coś zupełnie innego, z czego jestem niesamowicie dumna. Rok temu byłam w ciężkiej depresji, walczyłam z fobią społeczną, wiecznie się martwiłam i użalałam nad sobą. Teraz nawet nie tyle akceptuję, co naprawdę lubię siebie i lubię spędzać ze sobą czas, ludzie przestali mnie przerażać, zaczęłam coraz częściej wychodzić poza swoją strefę komfortu, nauczyłam się tego, że nie warto przejmować się czymś, na co nie ma się wpływu, nauczyłam się też doceniać małe przyjemności i zwracać większą uwagę na drobne rzeczy, zamiast wiecznie planować i martwić się przyszłością albo rozpamiętywać przeszłość. Do bycia szczęśliwą na pewno wiele mi jeszcze brakuje, ale jestem... spokojna :)
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie jestem zadowolony z tego roku. Słabo, bardzo.
Plusy dodatnie:
+ Zdałem maturę
+ Licbaza skończona z wyróżnieniem (tak, wiem że teraz mogę sobie to rozbić o kant wiadomo czego, no ale zawsze coś).
+ Jestem na jednej z lepszych polibud w kraju studiując to co mnie jara
+ Zrzuciłem trochę masy (XXL -> L, no, poświętach to nie takie fitujące, ale zawsze to profit) i ściąłem kuca.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Skoro tyle osób postanowiło zasilić tag #podsumowanie w swoje przemyślenia, ja też dołączę coś od siebie. Zaczynam:
- obrona pracy inżynierskiej na 5,
- wybór studiów magisterskich,
- otwarcie swojej firmy (co prawda na razie zarabia tylko na koszta, ale warto łapać kontakty i doświadczenie),
- zmiana gównomieszkania na totalnym zadupiu na centrum miasta,
- znalezienie promotora, któremu podoba się mój pomysł z inżynierki i chce wraz ze mną robić badania.
CalkaFouriera - Skoro tyle osób postanowiło zasilić tag #podsumowanie w swoje przemyś...

źródło: comment_fhqxpLFJpj7oeSPAdU9p3kW5pZ3Nay65.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 18
Wielu Wykopków podsumowuje rok 2015, to i ja skuszę się na #podsumowanie, gdyż w tym roku moje życie zmieniło się bardziej niż kiedykolwiek. #2015:
- marzec - dostaję dosyć dobrze płatną pracę,
- czerwiec - bronię magisterki z najwyższą lokatą,
- lipiec - niebieski broni mgr,
- sierpień - niebieski dostaje dobrze płatną pracę, a ja podwyżę,
- wrzesień - wychodzę
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 2
@kubetson: planuję zacząć jeździć autem ( mam prawo jazy od kilku lat, ale jestem biernym kierowcą), zacząć ćwiczyć i może spróbować zajść w ciążę :)
  • Odpowiedz
Nie udzielam się zbyt dużo na mirko i w ogóle daleko mi od dzielenia się prywatą, ale to #podsumowanie #2015 będzie też swego rodzaju nauką.

Cytując więc jeden z najlepszych tekstów z Batmana - Dlaczego upadamy? By nauczyć się podnosić.

Umarłem. A przynajmniej tak można nazwać stan, w którym budzisz się dzień po odejściu od ciebie #rozowypasek a w głowie masz bezkres czerni. Człowiek wtedy nie myśli racjonalnie, a już na pewno nie ja. Zwłaszcza, gdy od połowy roku dzień w dzień coraz bliżej jesteś dna i każdy kolejne spotkanie, każdy niepewny uśmiech ukochanej i każdy wieczór pogłębia twoją depresję. Człowiek, który na początku roku myślał, że wygrał cudem los na loterii, sześć miesięcy później stał się wrakiem samego siebie, codziennie z inną, wiecznie przerażającą myślą. Najczarniejszy scenariusz stał się faktem i oto proszę, umarłem.

Co
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tooth: wielkie gratulacje mirku, oby bylo jeszcze lepiej! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

ale popatrz na ironie sytuacji, wszystko byloby ok gdybys nie mial rozowego xD
  • Odpowiedz
#podsumowanie #nowyrok
Małe #podsumowanie2015
Był to dość ciężki psychicznie rok. Demony nie dały o sobie zapomnieć, ale dzięki wsparciu rodziny i przyjaciół dałem radę i kończę 2015 rok z uśmiech na modzie.
A co się wydarzyło?
- schudłem 5 kg, chociaż tego nie planowałem,
- dostałem podwyżkę,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podsumowanie roku.

1. Everyday I spend my time
Drinking wine, feeling fine
Waiting here to find the sign
That I can understand, yes I am
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trochę skuszony przez @Dutch do robienia podsumowania podrzucam wam lsitę mojego nie TOP10, a TOP30 utworów tego roku. 2015 był jednak baaaardzo ubogi, nie ma zbyt wiele, widać to po portalach muzycznych gdzie podsumowania się wręcz powtarzają. Lista jest rasowo NIEOBIEKTYWNA bo oparta jedynie na moich odczuciach i preferencjach. Jednakże pewnie wielu będzie zaskoczonych, jak wysoko są niektóre utwory i jeszcze z jakiego gatunku. Będzie mała wzmianka dlaczego takie miejsce. Zaczynamy :)

30. Girls Names - A Hunger Artist bo nutka post-punku nie zaszkodzi
29. Nite Fields - You I Never Knew przyjemne dla ucha, nie nudziło się przez rok
28. The Dumplings - Nie gotujemy mimo że nie ma na YT, ale z tej płyty jest lepszy utwór-,,Kocham być z tobą''
27. Young Fathers - Old Rock N Roll dobry powiew klimatów elektroniki i rapu. Były bansy na
g.....e - Trochę skuszony przez @Dutch do robienia podsumowania podrzucam wam lsitę m...
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach