Nie uwierzycie jaki miałem ostatnio cyrk u znajomych. Byliśmy ze znajomymi odwiedzić innych znajomych. Razem kilka osób w tym parę małych dzieci.
Wieczór jak wieczór siedzimy, gadamy, coś jemy, coś pijemy.
Rozmowa zeszła na temat cen towarów w sklepach, drożyzny i w kolejnych krokach obsługi i kas samoobsługowych. Rozmowy trwały przy stole, dzieci bawiły się w pokoju obok bez drzwi, więc niby pod naszym okiem.

Dzieci oczywiście swój świat. Najpierw gry planszowe, potem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kolejna rzecz to jest jedzenie chleba. To mnie w ogóle dziwi jak 30-stoletni mężczyzna zarabia 3 tysiące na miesiąc, wydaje 10 albo 20 złotych miesięcznie na pieczywo i w-------a. No nigdy tego nie byłem w stanie zrozumieć. Ja w ogóle nie jem jedzenia, lepiej zamiast kupować żarcia lepiej kupiować akcje. Ja się śmiałem ostatnio z mojego brata bo on jest fanem śniadań i kanapek do pracy i on mówi „hej, dzisiaj kupiłem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam dwadzieścia lat, a nigdy nie miałem dziewczyny. Ostatnio zacząłem się zastanawiać jak to się dzieje, że wszyscy dookoła potrafią znaleźć swoją drugą połówkę, a ja wciąż jestem sam. Przyszły mi tylko dwa pomysły - albo jestem na tyle paskudny, że nikt nie chce zwrócić na mnie uwagi, albo na tyle tępy, że nie dostrzegam sygnałów skierowanych do mnie. Odpowiedź przyszła dzisiaj.

Wybrałem się oddać krew. W ośrodku zobaczyłem ładną dziewczynę, która chwilę
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Badmadafakaa: to mi przypomina jako chodziłem jeszcze do szkoły i był tam taki Paweł i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od dawna irytują mnie brednie na temat tego mitu, a jako zoolog nie mogę już przechodzić obok nich obojętnie:

Słonie nie boją się myszy dlatego, że są małe, szybkie, czy inne tam głupoty.

To wszystko sięga zamierzchłych czasów, jeszcze zanim pierwsza małpa zleciała z drzewa, czyli tzw. Ultra-Przedprehistoryczny Okres. Wtedy na ziemi rządziły potężne gryzonie z rodziny Rodentia sanguisnifera. To nie były jakieś tam łagodne myszki jedzące ser w dziurze. Nie, to były cholerne
sorek - Od dawna irytują mnie brednie na temat tego mitu, a jako zoolog nie mogę już ...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jest wiele historii o tajemniczych plikach, ale ta jest wyjątkowo przerażająca. Od niedawna po sieci krąży mroczny i tajemniczy gif.

Według opisów ludzi którzy widzieli ten plik, przedstawia on historię życia człowieka, która jeszcze nie została do końca napisana. Wszyscy, którzy obejrzeli go do końca, spełniając odpowiednie warunki, zmarli na zawał, a w ich zaciśniętych w agonii ustach znajdowały się kawałki kryształu górskiego, natomiast w ich żołądkach od wewnętrznej strony widniał wyskrobany napis
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem z pokolenia, które zostało nauczone szacunku do chleba.

Kiedy jest stary nigdy go nie wyrzucam. Dopiero kiedy pojawia się pleśń to całuje go, jestem wdzięczny za niego i wyrzucam go do toalety, żeby skibidi toilet go zjadł.

Moje pokolenie jest nauczone szacunku do chleba.

#wyznanie #heheszki #pasta
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żona w zeszłą sobotę wyjechała na wczasy, a mnie dzisiaj na całą noc potrzebna była… dziewczyna. Obtelefonowałem wszystkie moje znajome, ale żadna z nich nie zdradzała ochoty.
Co robić? Wybrałem się do najpopularniejszej kawiarni w mieście, gdzie wieczorami przesiadywały ładne dziewczyny.

„Bajka” o tej porze była prawie pełna. Gwar młodzieńczych głosów zagłuszał nawet potężne decybele grającej szafy. Na parkiecie rockandrollowało kilka rozbawionych par.
Rozejrzałem się, zaraz wpadła mi w oko samotnie siedząca dziewczyna, której wielkie,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ze względu na tę uroczystość w Waszym mieście, gość z północy Polski, który nigdy nawet we Wrocławiu nie był wstawia jedną z ulubionych past:

Kap.
Kap.

Ogarnij się, chłopie.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach