Szczerze mówiąc, musicie mieć naprawdę wysokie IQ żeby zrozumieć Jacka Bartosiaka. Jego język jest naprawdę subtelny, a bez solidnej znajomości geopolityki, historii oraz ekonomii większość odniesień was po prostu ominie. Jest np. projekt Armii Nowego Wzoru będący odpowiedzią na głęboko zakorzeniony paździeż w polskiej armii. Jego wizja polityki zagranicznej czerpie bowiem mocno z Mackinderowej doktryny „międzymorza” obecnej chociażby w mapach mentalnych I Rzeczypospolitej. Ludzie którzy są oczytani rozumieją takie rzeczy, bo mają
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podbaza.

Te sławne dyskoteki - kto nie przyjdzie to ciota.

Jest każdy żeby nie było.

Miej dużo kumpli. Większą cześć dyskoteki biegacie jak p------i.

Jeden Sebek z klasy zamiast tańczyć i Śmieszkowa, siedzi na stołówce smutny.

Bądź dobrym kolegą: „ej, Seba, po co ci loszka do tańca, chodź się bawić na parkiecie”.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pasta Z bólem w nodze zrozumiał, że sytuacja zaczyna być poważna. Był samotny, w środku dzikiej przyrody, a burza nie ustępowała. Telefon satelitarny uległ uszkodzeniu przy upadku. Miał ograniczone zapasy jedzenia i wody, a teren stawał się coraz bardziej niebezpieczny. Mimo bólu, postanowił walczyć o przetrwanie.

Pierwsze godziny były najtrudniejsze. Musiał znaleźć osłonięte miejsce, by uniknąć hipotermii. Ulewa zamieniała się w zimny, nieustający deszcz. Przeczołgał się do pobliskiego zagajnika, gdzie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pasta Historia: Wyprawa w Góry

Marek od zawsze kochał przygody i samotne wyprawy w dzikie tereny. Jego ostatni plan zakładał tygodniowy trekking przez Bieszczady, w najdziksze i najmniej uczęszczane tereny górskie. Wyszedł z domu przygotowany – miał namiot, jedzenie, mapę, kompas i telefon satelitarny. Czuł się pewnie, bo od lat był zapalonym miłośnikiem survivalu, a samotne wycieczki to była dla niego rutyna. Tym razem jednak, natura miała dla niego coś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

''W czasach podstawówki, coś koło 3-4 klasy, miałem taką chorą jazdę, że myślałem, że jak czajnik z wodą będzie się gotował i go nikt nie wyłączy to po chwili wszystko pieolnie :lol:
Zawsze jak nastawiałem wodę, to drzwi od kuchni były otwarte, od mojego pokoju też, i jak tylko usłyszałem że się gotuje, to od razu zapie
alałem, bo myślałem że zaraz dom mi r------e.
Raz, srałem na kiblu, gdy woda
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

-Jak to jest być ekspertem od powodzi, dobrze?

-Yyyy wie Pan, moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm… Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam.

I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeżeli inni nie mają odwagi, zróbmy to my, POLACY! ZBIERZMY GRUPĘ 300 WROCŁAWIAN I UKRAIŃCÓW POD ZAPORĄ NA ODRZE. W ŚRODKU TŁUMU JACEK SUTRYK WRAZ Z NAJSILNIEJSZYMI NIOSĄ WORKI Z PIASKIEM, ŻEBY PRZENIEŚĆ JE NA WAŁ. NIECH NA ZEWNĄTRZ CZEKA BARDZO DUŻO LUDZI Z ŁOPATAMI I POMPAMI. POKOJOWO WCHODZIMY NA WAŁ, IDZIEMY I NIE ZATRZYMUJEMY SIĘ. OTACZAMY PRZELEW, CHRONIMY ZABYTKOWĄ STARÓWKĘ. PREZYDENT KOORDYNUJE AKCJĘ, UKRAIŃCY UKŁADAJĄ WORKI, A POLACY PRZYGOTOWUJĄ ZASOBY. IDZIEMY
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1014
@SkrajnieZdegustowany: mamy rozwiązanie dla kraju - uśpić Opolan jak orangutany, nocą przewieźć furgonetkami wrocławskiego ZOO tam gdzie są potrzebni i wypuścić ich z klatek, za minutę się ogarną i bez pytań zaczną n-------ć infrastrukturę hydrotechniczną, tylko takie życie znają ( ͡° ͜ʖ ͡°) Powtarzać aż kraj będzie bezpieczny

P.S. Warto też rozważyć przeciwpowodziowy produkt GMO - opolanin zmieszany z bobrem, to by dopiero była maszyna
  • Odpowiedz