Miraski,
Jakiś czas temu zaparkowałem na podwórku przy kamienicy w której mieszkam. Nie potrzebowałem auta przez dłuższy czas(dwa tygodnie), więc sobie tam stoi. Po jakimś czasie ktoś nakleił mi karteczkę na okno "te miejsca są zajęte prosze o przeparkowanie". Oznaczone to te miejsca nie są, zarezerwowane tym bardziej. Poniżej zdjęcie karteczki, wraz z moją jeszcze kulturalną odpowiedzią.
Nie potrzebuję na razie przestawiać auta, więc będzie tam stało. Wiele warte też nie jest, a
ZielonekRogacz - Miraski,
Jakiś czas temu zaparkowałem na podwórku przy kamienicy w ...

źródło: comment_mezNMysTC68Es70kq6JkhHyKTY6WkE75.jpg

Pobierz
  • 67
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
Kraków... Mówi super miasto( ͡º ͜ʖ͡º) zaparkowalem na ulicy oznaczonej znakiem p bez informacji ze jest to miejsce gdzie trzeba płacić. Wracam po godzinie a tam mandat. Ktoś się od tego odwolywał? To normalka że nie musi być znaku o płatnym parkowaniu.
#mandat #krakow #parkowanie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przy wjeżdżaniu do strefy płatnego parkowania jest informacja że zaczyna się strefa płatnego parkowania, więc wszystkie miejsca na ulicach w tej strefie są płatne. Nie wiem czy wszystkie ulice są tak oznaczone - na pewno te większe. Na przyszłość polecam, w jakimkolwiek mieście, po zaparkowaniu rozejrzeć się czy są automaty w okolicy - jak są to znaczy że parking płatny.
  • Odpowiedz
@Wyrewolwerowanyrewolwer:
Opczaj webappkę "Uprzejmie donoszę" - robisz foto, wybierasz wykroczenie z listy i generuje Ci kompletny donos, który wysyłasz na Policję albo Straż Miejską.
A w dodatku muszą Cię poinformować, co zrobili oraz jak ukarali kierowcę - a ponieważ to zgłoszenie obywatelskie to nie mogą dać tylko upomnienia, musi być mandat. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@kuta_senator: Jakiś status droga mieć musi. Skoro to wyjazd z garażu budynku mieszkalnego, w środku jakiegoś osiedla, stawiałbym na 99,9% że jest to droga wewnętrzna (która nie musi być oznakowana znakami pionowymi). Wtedy, jeśli nie ma tam ustanowionej strefy ruchu, ani strefy zamieszkania - służby będą miały związane ręce, bowiem na takim terenie nie działają przepisy prawa o ruchu drogowym (za wyjątkiem znaków drogowych, więc działanie służb w związku z
  • Odpowiedz
@depcioo: Co to za wiocha, skoro parkowanie na 15 cm ścieżki rowerowej tak bardzo Cię bulwersuje? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dawaj do Warszawy, Łodzi czy Wrocławia - tam całkowicie zastawione chodniki i ścieżki dadzą Ci niezłą rozrywkę - będziesz mógł z dyżurnym straży miejskiej przejść na Ty ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@DziobakApokalipsy_: Nie, absolutnie. Nie twierdzę, że kierujący nie popełnił wykroczenia formalnego - stanął na ścieżce dla rowerów, wykroczenie niewątpliwie popełnił. Ale oceniając na chłodno, ani tutaj żadnego zagrożenia, ani utrudnienia, ani skrajnego chamstwa drogowego - ot, po prostu wykroczenie jakich w miastach setki, tysiące, miliony. Stąd żartobliwie "czepiłem" się oburzenia autora wpisu, nic więcej.

@depcioo w kolejnym wpisie doprecyzował, że pojazd staje tak codziennie. To już faktycznie może zdenerwować.
  • Odpowiedz
@kfiatheck: skoro policja i straż miejska nie reagują, to wychodzi na to, że rzeczywiście. Kiedyś we Wrocku, w okolicy Mostu Zwierzynieckiego spotkałem Nissana GTR zasłaniającego zupełnie przejście dla pieszych. Każdy w okolicy wie, że tam dostaje się mandat i blokadę w kilkanaście minut za chociażby jedno koło wystające za linię, ale nie jeśli jeździsz taką zabawką (wtedy GTR to była nowość). Po prostu strażnicy ominęli i nikt kilka godzin nie
  • Odpowiedz
to bardziej urzędnicy mają niezłego skilla w projektowaniu gównianych zatoczek ze zbyt krótkimi miejscami parkingowymi.


@KarmazynowyAstrofizyk: Wytyczne przygotowuje ministerstwo i politycy, a urzędnicy tylko się tego trzymają przy projektowaniu. Poza tym projektowanie parkingów pod tak długie auta to byłoby marnotrawstwo pieniędzy i miejsca. Takich aut jest mało i o oni muszą się dostosować, a nie reszta.
  • Odpowiedz