zacząłem biegać na początku czerwca, kilka piątek i dyszek wpadło, więc stwierdziłem, że trzeba w końcu przełamać 20km, a jak już tyle poszło, to czemu by nie pociągnąć jeszcze chwilę xd
trochę górek, trochę lasu, ale jakiś zapas na czasie jeszcze był
#



















Nie grozi Ci przemarznięcie, jeśli rozgrzeje Cię uśmiech (ʘ‿ʘ)
Dziś taki jakby #papaton - liczby się zgadzają, a kolejność to już szczegół xD
Ostatnie dni na luzie, wczoraj nawet musiałem skrócić bieg bo koszmarnie zaspałem. Ale dzisiaj już obudziłem się tak jak należy (no dobra, i tak trochę zaspałem), ale kwadrans przed 6 rano udało się wystartować. Cudne
źródło: like-a-papaton
Pobierz@Soothsayer: z żoną się nie dyskutuje. Poza tym trochę wiało ( ͡º ͜ʖ͡º) No i nie będę przeginał, głowę i dłonie chronię.