Ostatnio jakiś bezdomny bejuch, a może miał dom? Nie wiem, zapytał mnie czy mam może 5 zł. Zapytałem go dlaczego sobie nie pójdzie do pracy i nie zarobi tylko żebrze jak pajac?
Od razu odwrócił głowę i odszedł, to go zwyzywałem od neciaków i pryszczy na skórze.
Tak właśnie widzę neciaków przegrywów za 20 lat jak ich rodzice poumierają.
@Wiem-i-nie-zawaham-sie-powiedziec: To i tak lepiej niż twoje aktualne oblicze mendy podbudowującej sobie ego tym, że ktoś się na kłopotliwym rynku pracy nie odnalazł.
@StrzelamZucha95: No, czyli jest to coś kłopotliwego dla nich. Wszystko się zgadza. Chyba nie myślałeś, że każdy będzie się odnajdował w czymś takim? To byłoby bardzo idiotyczne z twojej strony.
@StrzelamZucha95: No mend takich jak ty czy op to nie obchodzi, natomiast każdy, kto nie jest pozbawionym empatii chujem, rozumie dlaczego może to być dla kogoś zbyt kłopotliwe.
nagle się okaże, że ta depresja nie uniemożliwia pójścia do pracy
Tak jak się okazało w przypadku bezdomnych albo samobójców?
W ogóle sugerowanie, że jak ktoś zostanie zmuszony do pójścia do pracy, to znaczy, że nie ma depresji uniemożlwiającej podjęcie się jej
Skąd na wykopie nagle się zrobiła taka moda na bycie natalistą? Nie ma praktycznie dnia, w którym w gorących by nie było jakiegoś wpisu o katastrofie demograficznej, o potrzebie robienia dzieci czy innym starczym biadoleniu. Kiedyś codziennie albo prawie codziennie był jakiś wpis z tagu #antynatalizm a teraz przeciwnie. Nie rozumiem tego tym bardziej że kompletnie w dupie mam sytuację demograficzną tego kraju, jak wymrze cały naród to nawet lepiej,
#przegryw Pokłóciłem się z mamusia że ja nie będę pracował bo mam dość i się na ten świat nie prosiłem i będę siedział w domu a o rodzinie że założę to sobie może zapomnieć.
Skoro na świat się nie prosił, to i o dom się nie prosił
@kapelutek_z_kociej_siersci: Jak ty tą swoją tępą siecią neuronową wyciągnąłeś taki wniosek z tego, że się nie istniało i nie prosiło na świat? Poważnie jesteś aż tak głupi, że nie odróżniasz tego od istnienia i potrzebowania domu?
@Diamond-kun: Czy udowodniłeś już, że społeczeństwo to jakieś nadrzędne dobro, dla którego wszelkie przymusowo wrzucone do niego jednostki mają się poświęcać, czy jeszcze nie?
@Diamond-kun: Jak społeczeństwo nie potrafi udowodnić czegoś tak kluczowego, to nie tylko nie ma sensownie sprecyzowanego prawa czegokolwiek oczekiwać od jednostek będących rzekomym "ciężarem" (gdyby tylko zauważyło, że samo się nim obciążyło...), ale ma wręcz obowiązek, by te "dobrodziejstwa" grzecznie im zapewniać.
@Diamond-kun: Nie mogą być pasożytami, bo sami z siebie się tu nie pojawili. To nie ich wina, że społeczeństwo jest tak infantylnie naiwne, że mu się wydaje, że wszystkie robione przez nie jednostki będą całe w skowronkach na myśl o problematycznych, społecznych interesach, do których trzeba "dokładać". Właśnie dlatego mają pełne prawo nie musieć brać aktywnego w nich udziału oraz jednocześnie móc zaspokajać potrzeby, które mają przez to, że społeczeństwo
Oni nie chca nawet probowac zyc. To sa chodzace trupy.
@Ciasteczkowe-tiramisu: To, że za bynajmniej nie długi czas zostaniesz niechodzącym trupem, świadczy o tym, że wszelkie twoje próbowanie życia było bezsensem.
@anatomicznedelfinh: Ech, kolejna energiczna masochistka, której się uroiło, że jej egzystencja ma sens i że na tej podstawie może krytykować tych, którzy nie są tacy jak ona...
każdy jest kowalem swojego losu, wolę takie rozwiązanie gdzie zdechnie ten kto się nieprzygotował
@Mlody_pelikan: Ale będzie beka, gdy "wykuty przez ciebie los" (XD) spłata figla i wylosuje obrót zdarzeń skutkujący "nieprzygotowaniem" takiego tępego cwaniaczka jak ty myślącego jaką to on ma kontrolę nad swoją zbędną i absurdalną egzystencją XD Widok tego, jak zapierasz się przed sugerowanym niegdyś przez siebie zdechnięciem, byłby bardzo wymowny XD
@Karo8665: Czyli co, stwierdziła fakt dotyczący każdego człowieka? Nie myśl sobie, że twoje życie polega w gruncie rzeczy na czymś innym niż codziennym męczeniu się ze spowodowanym przez natalistów rozmaitym gównem.
Kurde, zauważyłem że im starszy jestem (32lvl) to tym bardziej staje się dziwny i dziczeje. Pojawiła się u mnie jakaś fobia społeczna, przez co nie chodzę na żadne baseny, sauny czy zajęcia sportowe. Boję się że nie będę wiedział jak się zachować i jak tylko przychodzi motywacja żeby gdzieś pójść to zaczyna się rozkminia, czytanie informacji w necie co ze sobą zabrać, jak się zachować itp. Mam z pracy kartę #multisport
@dorodny-agrest: Dzięki za info, ale obiektywnie bardziej przejmujące i przemawiające są przypadki osób, które nie robią wesołej miny do fatalnej gry i od początku nie biorą udziału w tej szopce.
#osobowoscunikajaca #depresja W cięższym momencie życia (chociażby rozstanie), odciąłem się od ludzi i środowiska, które nie wpływało na moje samopoczucie i poczucie wartości zbyt dobrze. Początkowo odczułem ulgę, poczułem, że mogę zacząć coś na nowo. Lecz niedługo później, zacząłem się czuć jak bym odstawił jakieś mocniejsze ćpanie. Zjazd, zaczęła mnie przytłaczać cisza, do której sam doprowadziłem. Powiadomień na telefonie mniej, bodźców mniej. Z każdym dniem jest coraz ciężej.
Zapytałem go dlaczego sobie nie pójdzie do pracy i nie zarobi tylko żebrze jak pajac?
Od razu odwrócił głowę i odszedł, to go zwyzywałem od neciaków i pryszczy na skórze.
Tak właśnie widzę neciaków przegrywów za 20 lat jak ich rodzice poumierają.
Tak jak się okazało w przypadku bezdomnych albo samobójców?
W ogóle sugerowanie, że jak ktoś zostanie zmuszony do pójścia do pracy, to znaczy, że nie ma depresji uniemożlwiającej podjęcie się jej