Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wlochatyjoe: Jak umiesz gadać po angielsku w stopniu komunikacyjnym i nie boisz się pracy to polecam. Jesteś tylko daleko od Polski, ale generalnie tam też ktoś Ci zawsze pomoże jak coś. Ja się tam tak zaprzyjaźniłem z tymi ludźmi, którzy przyjechali, że nie tęskniłem jakoś mega za Polską
  • Odpowiedz
@Domara: no angielskiego sie caly czas ucze, wiec mam nadzieje ze sie uda mi dogadac :) bede sledzil twoje opowiesci, wiec jesli nie uda mi sie pojechac tam to chociaz bede mial namiastke tego :)
  • Odpowiedz
Więc zaczynam!
TL;TR na dole

W 2012 roku postanowiłem, że pojadę na wakacje do Ameryki. Decyzja podjęta trochę impulsywnie i pod wpływem emocji, ale jak najbardziej udana. Poszedłem na spotkanie z jedną z organizacji work&travel i dowiedziałem się jak to wszystko działa. Moja dziewczyna (była) studiowała w Anglii i stwierdziłem, że też mi się coś należy od życia, a taki wyjazd to dla wielu spełnienie marzeń. Niewiele się zastanawiając zgłosiłem się do programu. Papiery
Domara - Więc zaczynam!
TL;TR na dole

W 2012 roku postanowiłem, że pojadę na waka...

źródło: comment_DO5FMDKs2fLGJd6rGTC8Jmcj7RMj6wAj.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@spiralout: ja pracowałem z ludźmi, którzy byli w college-u. Byli bardzo pogodni i zdecydowanie bardziej otwarci niż my. Dużo osób pali tam weed i wydaje mi się, że w o wiele większej skali niż w PL. Ludzie robią tam gownokierunki, ale mają po nich zapewnioną jakaś prace, choć wielu z nich pozwala sobie jej szukać gdzie popadnie. Przebywałem tez z ludźmi, dla których praca na campie to była przygoda tak
  • Odpowiedz
Mam taką wścibską sąsiadkę, która zawsze wszystko musi wiedzieć.
Za jakiś czas przeprowadzam się do innego mieszkania z chłopakiem, dwa bloki dalej od Rodziców.
W niedziele rano z Rodzicami zanieśliśmy trochę toreb z rzeczami na mieszkanie i drewniany kij od szczotki. Wychodząc z klatki wpadliśmy prosto na wścibską sąsiadkę (S).
S: A gdzie Państwo idziecie z tymi torbami? *spytała zaciekawiona*
Ja: *nie chcąc informować ludzi o prywatnym życiu, rzuciłam od tak*: Na parking!
S: No, ale
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
TO UCZUCIE KIEDY PRACUJESZ W SKLEPIE I PRZYCHODZI LOSZKA 9/10 I SKLADA REKLAMACJE PODAJAC WSZYSTKIE DANE A TY JESTES TAKI ONIESMIELONY ZE ZACZYNASZ SIĘ JAKAC I CALY MIESTERNY PLAN W P---U I KLIENTKA W P---U POSZLA I WIESZ ZE NIC NIE ZROBISZ.. #coolstory #opowiesci #zalesie #pstoprawda
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Aż sobie przypomniałem jak zacząłem prace w sklepie awans, dość mały w małym miasteczku. Pracowałem tam kilka dni i podgladalem jak inni próbują wcisnąć klienta produkty. Fart chciał, że pieresza moja klientka była loszka 1966664/10 i pytała o jakieś telewizory. Zestresowalem się, ale pogadalem chwile belkoczac i przekazałem ja koledze :p do dzisiaj mi wstyd...
  • Odpowiedz
Wyskoczyłem do Fresha po napój do kolacji. Stoję w kolejce do kasy i przede mną prawilny dresik - dres, słuchawki i disco na full. Kolejka się rusza nieżwawo gdyż Pan na początku sobie 10dg schabiku zażyczył.

Przyszła w koncu kolej na dresika. Poprosił fajki i powiedział, że zbliżeniowo płaci. Wyciąga tą swoją prawilną kartę i tak nią macha, że jak już płacił to przyłożył ją tak, że zobaczyłem podpis na karcie a tam


  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zapytałam kiedys Koreanczykow, ktorzy przyjechali do Polski na juwenalia, dlaczego wciaz robia zdjecia w sumie wszystkiego, co sie da. Kolega zmieszal sie lekko i powiedzial, ze gdyby nie robilby zdjec o niczym by nie pamietal, a tak zawsze cos milego sobie przypomni. Bylo to rok temu... Albo dwa? Majfrend mial jakiegos nowego Galaxy Note. Wyciagnelam z kieszeni potwora na symbianie - Nokie n73 i mowie

look at my phone

Zaczal sie smiac
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
Mirki tak na noc wam opowiem historyjkę. Kiedyś na nowym mieszkaniu różowy mówił ze coś stuka w nocy. Obudziła mnie pewnej i mówi że słyszała jak ktoś puka. Mówię idź spać bo noc. Ona ze sue boi. Na dowód ze ma omamy zapukalem jakiś układ w ścianę. I mówię, widzisz? Spij już.


Straciłem oddech...

#opowiesci #strach #noc
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, jest jakaś historia (coś co się wam przytrafiło, #coolstory, ale lepiej też #truestory oczywiście!), którą chcielibyście opowiedzieć, a nie trafiło się jeszcze znalezisko, w którym mielibyście okazję to zrobić? Oto odpowiedni moment. :D

#pytanie

#opowiesci
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#domowadrogeria #opowiesci #rozowepaskicontent #perfumy #kosmetyki

A oto opowieść o perfumach związanych z Polską – Larendogra, Woda Królowej Węgier, czyli woda dla Elzbiety Łokietkównej Wg legendy była to nalewka z ziół: rozmarynu, szałwi, lawendy, tymianku i kwiatu pomarańczy.

Woda była zarówno perfumami jak i lekiem (ze względu na lecznicze właściwości ziół). Leganda głosi, że dzięki tej wodzie Elżbieta Łokietkówna zachowała swoją urodę aż do późnego
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach