Byłem dziś z różowym w sklepie. Doszliśmy do działu mięsnego, złożyliśmy zamówienie i czekamy - ja zagapiony na wystawkę, a dziewczę.. w sumie to nie wiem. Po chwili zauważyłem powieszone raciczki, a ponieważ mam humor rodem z podstawówki to nachylam się do dziewczyny, trącam ją delikatnie ręką i mówię cicho "patrz na te łapki". Wtedy dopiero oderwałem wzrok od mięs żeby spojrzeć na lubą i okazało się, że różowy gdzieś się zmył,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A wrzucę sobie dla atencji swoje wspomnienie.

Wychodzę kiedyś z domu. Wsiadam w tramwaj, klepie się po kieszeni czy mam portfel - jest? jest. Wyciągam - a to kalkulator funkcyjny ( ͡º ͜ʖ͡º) Wracam do domu, biorę portfel. Wyciągam go w tramwaju, a to portfel współlokatora...
To był dziwny dzień w trybie zombie, śpijcie dużo i nie pijcie kawy.

#heheszki #oswiadczenie #opowiesci
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 28
Cześć Mirki!
Wpadłem dziś na taki pomysł. Wiele jest na Wykopie ludzi którym się w życiu udało, ale też takich którym trochę mniej... Jednak wystkie historie waszych karier są w jakimś stopniu ciekawe ;) Dlatego proszę Was: jeśli ktoś chciałby podzielić się historią czy to waszej firmy, czy kariery, jak zaczynaliście itd. To zapraszam pisać tu lub możemy ustawić specjalny Tag #historiakariery .

Jako, że moja historia z tego względu, że jestem
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FIGUS97: dobra historia, tyle razy bankrutowal, a i tak wyszedł na swoje :) wydaje mi sie, ze jak w Polsce zbankrutujesz to juz nie ma dla Ciebie ratunku i jestes skreslony do konca swojego zycia. w Polsce nie jest latwo zaczac od nowa, takze gratulacje dla taty
  • Odpowiedz
Co się właśnie stało... Wjechałam rowerem na chodnik, żeby przebić się do prostopadłej uliczki, przede mną jechała jakaś starsza kobieta. Nagle zatrzymała się na ploteczki o cenie kartofli i zajęła z rowerem i swoim towarzyszem całą szerokość chodnika. Kiedy grzecznie przeprosiłam, żeby ich wyminąć, zaczęła mieć do mnie pretensje, że po chodniku się chodzi, a nie jeździ rowerem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Morał?
#logikarozowychpaskow nie zna
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamietacie moze swoje pierwsze kontakty z internetem? Mój był wyjątkowo ciekawy ponieważ na samym początku kiedy modem na firmę był czymś niezwykłym i super nowoczesnym a o stałym łączu sie jeszcze nie słyszało. Usiadłem i pamietam moja konsternacje bo nie miałem pojęcia co mam wpisać. Dwie pierwsze próby ZNALEZIENIA jakiegoś adresu skierowały mnie do korzeni. Przecież internet jest hamerylanski! I wołam ! Tato! Wiem! I wpisałem www.whitehouse.com .....
Dziś po latach wiem
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wytrzzeszcz: Nie wszyscy mają czas oceniać zagrożenie i brać poprawkę na upośledzenia "podejrzanych" osób. Po prostu wywalił ich nie zwracając na okoliczności, trochę to przykre, ale zawsze jedni są bardziej pokrzywdzeni od innych w życiowych sytuacjach...
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wlochatyjoe: Jak umiesz gadać po angielsku w stopniu komunikacyjnym i nie boisz się pracy to polecam. Jesteś tylko daleko od Polski, ale generalnie tam też ktoś Ci zawsze pomoże jak coś. Ja się tam tak zaprzyjaźniłem z tymi ludźmi, którzy przyjechali, że nie tęskniłem jakoś mega za Polską
  • Odpowiedz
@Domara: no angielskiego sie caly czas ucze, wiec mam nadzieje ze sie uda mi dogadac :) bede sledzil twoje opowiesci, wiec jesli nie uda mi sie pojechac tam to chociaz bede mial namiastke tego :)
  • Odpowiedz
Więc zaczynam!
TL;TR na dole

W 2012 roku postanowiłem, że pojadę na wakacje do Ameryki. Decyzja podjęta trochę impulsywnie i pod wpływem emocji, ale jak najbardziej udana. Poszedłem na spotkanie z jedną z organizacji work&travel i dowiedziałem się jak to wszystko działa. Moja dziewczyna (była) studiowała w Anglii i stwierdziłem, że też mi się coś należy od życia, a taki wyjazd to dla wielu spełnienie marzeń. Niewiele się zastanawiając zgłosiłem się do programu. Papiery
Domara - Więc zaczynam!
TL;TR na dole

W 2012 roku postanowiłem, że pojadę na waka...

źródło: comment_DO5FMDKs2fLGJd6rGTC8Jmcj7RMj6wAj.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@spiralout: ja pracowałem z ludźmi, którzy byli w college-u. Byli bardzo pogodni i zdecydowanie bardziej otwarci niż my. Dużo osób pali tam weed i wydaje mi się, że w o wiele większej skali niż w PL. Ludzie robią tam gownokierunki, ale mają po nich zapewnioną jakaś prace, choć wielu z nich pozwala sobie jej szukać gdzie popadnie. Przebywałem tez z ludźmi, dla których praca na campie to była przygoda tak
  • Odpowiedz