@NaCl: moje w drodze i myślę że dobrym pomysłem jest założenie konta oszczędnościowego które będzie systematycznie uzupełniane kasą (od siebie i od bliskich, zamiast kupowania kolejnych zbędnych zabawek i innych niepotrzebnych gadżetów).
  • Odpowiedz
Zauważyłem, że fatalnie reaguję na wszelkiego rodzaju nakazy i rozkazy. Ogólnie brzmi neutralnie ale przeszkadza mi to w pracy (stoję przed sufitem w karierze pod względem kompetencji miękkich).

Kiedy starszy pracownik narzuca mi sposób robinia jakieś tam rzeczy to wiem, że ma racje ale cały się gotuję, złoszczę (nie akceptuję nakazu, jego formy). Wydaje mi się, że to niedojrzałość emocjonalna związana z brakiem ojca.

Mieliście ojca co Was strofował, nakazywał i zakazywał?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1303
Od wczoraj mam pod opieką dwie córki, jedna prawie trzy lata, druga 9 msc. Jest 13.40 chleje drugą ogromną gorąca kawę, są czyste, najedzone, nieosrane i sie bawią adekwatnie do zainteresowań, tj młodsza śmiga po macie i wszystko liże jak kot masło a starsza słucha Jeżowskiej na pełnej k----e i maluje kjedkami. Wczoraj i dziś były kupy, raz nawet jednocześnie. Nie mam na sobie warstwy kału a nawet miałem kiedy wziąć prysznic.
  • 65
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rapczyn: że żebym broniła madek, ale musiałeś też w tym czasie gotować obiady, sprzątać chatę, iść na zakupy itd.? Samo weekendowe zajmowanie dziećmi pewnie jest trochę mniej uciążliwe.
  • Odpowiedz
  • 562
@Rapczyn gratuluję, Kolego. Dobra organizacja to podstawa ( ͡º ͜ʖ͡º)
Zgodzę się też z @hipotrofia - dzień, weekend z dzieckiem (czy dziećmi) to luz i frajda. Ale dzień po dniu, przez dłuższy czas potrafi dać w kość. Przynajmniej ja tak mam.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ponad 10 lat związku, 3 lata po ślubie. Od samego początku zastrzegałam, że dzieci nie chcę i chcieć nie będę. Przed powiedzeniem sobie "tak" wielokrotnie, na przestrzeni lat, poruszaliśmy ten temat i niebieski jak mantrę powtarzał, że on też nie przewiduje dzieci w swoim życiu. Od jakiegoś czasu wspomina jednak, że "fajnie byłoby kiedyś zobaczyć nasze małe kopie", "ciekawe jakby to było...", że moze kiedyś zainteresujemy sie procedurami adopcyjnymi.
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Obawiam się, że skończy się to tak, że albo on, albo ja staniemy się w tym związku naprawdę nieszczęśliwi z powodu braku realizacji/zmuszenia do realizacji biologicznych potrzeb. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Mirko, jak żyć?


@AnonimoweMirkoWyznania: Przecież jak macie ślub bez dzieci to możecie wziąć bezbolesny niemal rozwód. W czym problem, bo nie rozumiem?

No i oczywiście - miał prawo po 13 latach życia dojrzeć do decyzji
  • Odpowiedz