#notcoolstory #feels #szkola #gimbaza #coolstory To zabrzmi jak pasta, ale #takbylo. W drugiej klasie gimbazy mieliśmy w---------ą nauczycielkę geografii. O jej wątpliwych zdolnościach dydaktycznych nie będę rozpowiadał, ale wiedzcie, że była beznadziejna. W drugim semestrze część klasy (niezły rozstrzał, od karyn i patoli po ludzi takich jak ja) postanowiła ją ukarać. Kolega napisał na podpasce wredny tekst i nakleił
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Fisek: XD uwielbiam czytać teksty obrońców k--------y, rozumiem o co Ci chodzi, ale ludzi nie zrehabilitujesz, myślę że nawet powinieneś zacząć to ignorować. Oby tobie się nigdy taka kobieta nie trafiła.
  • Odpowiedz
spie sobie, spie... i nagle słysze huk - szafka na scianie troche za lóżkiem spada i uderza mnie w kolano... na szczęście tylko w nie. pierwszy raz tak sie w życiu przestraszyłem #notcoolstory
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prawoskręt. Skrzyżowanie Kazimierza Wielkiego/Krupnicza w stronę NFM. Chwila nieuwagi, patrzę w lewo, na jezdni kamień i lecę. But zaklinował się w nosku, nie idzie wyciągnąć. Wpadam na krawężnik, z krawężnika na ścianę, ze ściany na ziemię. Okutany w szalik, czapkę, kurtkę, z plecakiem, bo jazda bardziej rekreacyjna, ląduję na nadgarstku.

Ściągam rower z ulicy, bo auta gonią, coś tam postękuję, przestępuję z nogi na nogę, wyklinam. Wokół? Gapie. Co robią? Stoją i
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@unknown_stranger: latem jak złapałam szynę to Pani na rowerze sie zatrzymała i spytała się czy wszystko w porządku, a pani z dzieckiem dała chusteczki by wytrzeć ręce.
Chociaż jak się wywaliłam na podjeździe na JPII to nikt już się nie zapytał, tylko jakieś łepki schodząc głupio się patrzyli ( ͡° ʖ̯ ͡°)
zależy na kogo się trafi
  • Odpowiedz
  • 2
@unknown_stranger: za dużo wymagasz. Jak robię zakupy gdzieś dalej niż u siebie na osiedlu i powiem ekspedientce "dzień dobry" albo "poproszę to i to..." to robią wielkie oczy. A już nie daj "borze" życzyć komuś miłego dnia. A Ty oczekujesz aż tak ludzkich zachowań jak troska o obcą osobę?
  • Odpowiedz
Jestem zły jak diabli, z powodu kradzieży mojego czasu przez #allegro

Otóż wyszukałem sobie przedmiot, zaznaczyłem żeby pokazało najkrótszy czas to zakończenia licytacji, a tu wyskakują OFERTY PROMOWANE, i to bez pokazanego czasu do zakończenia.

No to jadę. Scrollem, strony przełączam- pierwsza, druga, piąta, dziesiąta... Noż kur**amać, lecę do góry, w okienku wpisuję stronę ręcznie: 20! OFERTY PROMOWANE
30! OFERTY PROMOWANE
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@d4vid: allegro ma monopol na aukcje więc nic z tym nie zrobisz niestety :/ jedyna metoda co u mnie dosyć sprawnie działa to np. jeśli szukasz dajmy na to telefonu który jest wart około 800zł to ustaw sobie cenę OD 500zł wtedy wszystkie te oferty typu pokrowce, folie notabene wrzucone do działu telefony >.< zostaną pominięte
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No hej #nocnazmiana ( ͡° ʖ̯ ͡°) Takie #coolstory
Wracam przed chwilą sobie z #pracbaza, zadowolony że już koniec tego długiego dnia i nagle widzę ze po przeciwnej stronie ulicy ktoś leży na chodniku koło przystanku. No to szybko zawracam, wyskakuje z auta no i... leży owszem, n------a jak szpak karyna ( ͡° ʖ̯ ͡°) Kategorycznie odmawiała wszelkiej pomocy. Ostatecznie zaopiekowała
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wygłupił.


@Publius: bo chciałeś pomóc? Pijany nie może mieć zagrożonego zdrowia / życia przeleżawszy w grudniu nocą na chodniku?

przypomniało mi się, kiedyś w jakimś artykule o granicach osobistej wolności, zamieszczone były krótkie wypowiedzi, przykłady, rozumienia wolności. I była m.in. wypowiedz kogoś, kogo wstrząsnęła scena jaką raz zobaczył - jakiś dobrze ubrany człowiek w garniturze, w środku dnia białą chusteczką wycierał krew na głowie jakiegoś pijanego siedzącego na chodniku, nic
  • Odpowiedz
Mirki mam nie lada problem. Moi wspolokatorzy do ktorych nalezy chata wpadli na genialny pomysl. Zorganizowali sobie maly zwierzyniec. Posiadaja w tej chwili dwa psy husky, kota i tam jakies rybki. Akurat trafilo sie ze mam wolne pare dni i siedze w domu i okazuje sie ze jednego z tych psow zamykaja do klatki na czas gdy ida do pracy pies wyje szczeka szaleje narobil do tej klatki, zwymiotowal drugi siedzi obok
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Przedwczesny_pogrzeb: Tylko ze to jest taki typ ludzi ktorzy wiedza wszystko najlepiej jak sie wtrace to pewnie powiedza ze nie moj biznes. Typ litwinskiego karierowicza ktory mysli ze zlapal Pana Boga za nogi w angielskim packhousie
  • Odpowiedz
Pamiętam, że odkąd byłem malcem, nękały mnie pytania o naturze egzystencjalnej. Swego czasu obserwując pieska którego mieliśmy w domu postanowiłem spytać się dziadka o rzecz która mnie nurtowała. Mój świętej pamięci dziad, paląc od szesnastego roku życia dwie, trzy paczki dziennie był człowiekiem dość tajemniczym. Zawsze zamyślony nad lekturą z papierosem w ręku.
Zaszedłem więc do niego któregoś popołudnia i spytałem

Dziadku, czy psy mają duszę?

Dziadek, zaciągnął się papierosem, wypuścił kłąb dymu,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Robi się zimno... Czas na bezdomnych w komunikacji miejskiej. Mniam. Jeszcze dorzucić ogrzewanie, zamknięte okna i mamy bydlowozy o temperaturze przekraczającej 30 stopni Celsjusza na pokładzie.
Od tego nie uciekniesz... :(

#truestory #notcoolstory #gorzkiezale
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Soy_Loco: Ale z ciebie tępa strzała. Wnosisz coś z innego sklepu to albo masz paragon albo ochrona co okleja. Mają prawo posądzać cię o kradzież, od tego są, żeby tego pilnować.
  • Odpowiedz
Jak Orange polska traktuje swoich klientów - Cała sprawa zaczeła się na przełomie marca, wtedy skończyła się umowa na internet, gdyż chcieliśmy zmienić dostawcę. Złożyliśmy wypowiedzenie, oddaliśmy router - lecz umowa na telefon kończyła się w listopadzie (też chcieliśmy z tej usługi zrezygnować), ALE rachunki za internet przychodziły dalej, napisaliśmy 2 reklamacje, telefon stacjonarny mamy zablokowany (nie płacimy za niego do wyjaśnienia tej sytuacji) a tu proszę bardzo dzwoni automat że za
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach