Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, jak trudne jest to wyzwanie.
Po pierwsze trzeba wypełniać czas do maximum, by ani przez chwilę się nie nudzić;
Po drugie unikać jakichkolwiek treści choćby z delikatnym zabarwieniem erotycznym. Oznacza to wylogowanie się z popularnych serwisów, a więc dochodzi detox od jutubów i social mediów. Fajowo.
Jak szaleć to szaleć, może ograniczę też wulgaryzmy i przestanę słodzić oraz jeść słodycze?

Mały protip: jak macie porannego drąga
@SilesianBear: uzależnieni od porno (wielu niebieskich młodych osobników) ma szansę zwalczyć chęć ucieczki od wyzwań życia, a tą ucieczką jest zazwyczaj porno... Ja polecam, ponieważ już po pierwszym podejściu latem na niespełna 40 dni odczułem różnicę, energię, mniejsze lęki, możliwe, że niektóre kobiety zauważały u mnie tą energię i większy entuzjazm i pewność siebie. Oczywiście potem był powrót, lecz zmniejszyłem częstotliwość i mam więcej energii, niż miesiące temu. Od kilku miesięcy
Wiecie jaki jest #!$%@? największy problem robienia sobie przerwy od tego? Że gdy mam już jakąs serie, np.9 dni to zamiast poczuć sie jakkolwiek lepiej, chociaz o 2 #!$%@? procent lepiej w samopoczuciu, to czuje sie jeszcze gorzej, jak gowno, tym samym z powrotem po to sięgam bo nie widać, żeby przerwa od tego cokolwiek zmieniała
#nonutnovember
Nadchodzi czas na NNN, czyli No Nut November! Znośmy dzielnie nadchodzące Flatline'y! Pozdriawiam wszystkich powracających do tego wyzwania. Sukcesem jest każdy przetrwany flatline oraz każde zmniejszenie częstotliwości uciekania do porno ze swym spie*doleniem. Zawsze to krok na przód. https://www.youtube.com/watch?v=kDI-tnCB4C0&t=1422s
#przegryw #nofapchallenge #nonutnovember #wyjsciezprzegrywu ##!$%@?
Za kilkanaście godzin wybije magiczne 90 dni.
Z tej okazji post podsumowujący moją dotychczasową przygodę na nofapie.


Żeby to wszystko miało jakiś kontekst to powiem jak było przed nofapem.
2 lata walki żeby wyjść z tego gówna. W międzyczasie relapsy i walenie po 3-4 razy dziennie. W głowie potrafiłem czuć dosłownie kisiel po takiej sesji. Do tego ciągły brainfog utrzymujący się praktycznie 24/7 bo waliłem codziennie. Brak interakcji z innymi ludzmi więcej