Jak ja kocham te stare kreskówki z Polonii 1. Weźmy takiego Kapitana Tsubasę, ten ich bramkarz to był prawdziwy kozak. Gość mu strzela z całej siły na bramkę. On się rzuca w drugą stronę, po czym odbija się nogą od słupka, potem od poprzeczki, potem od pobliskiego masztu BTS i wybija na rzut rożny. Albo akcja w ofensywie. Biegną we trzech przez 2 minuty, cyk pyk cała drużyna okiwana. Nagle piłka opada,

piasek_w_spreju













