zmieniam zdanie, choć przynajmniej próbowałem to zawieszam swój udział. Na razie skupię się na ograniczaniu do fapu raz na kilka dni może raz na tydzień, jak wyjdzie to zrobię sobie no fap december jak nie to zostanę przy ograniczonym fapie, zawsze to lepiej niż było.
Ale po prostu to czuję jak przez 1- 2 dni jest ok, 3- średnio a 4-jestem jakby już przepełniony i jakbym nie sfapał to miałbym mokry sen.
  • Odpowiedz
@Isildur: Trzymam się, ostatnio jest dość łatwo. Zauważyłem, że najtrudniej jest w niedzielne wieczory. Lekkie rozleniwienie, perspektywa powrotu do pracy i świadomość, że kończy się kolejny tydzień życia jakoś pesymistycznie nastrajają. W tygodniu wir pracy, siłownia, inne rzeczy zajmują czas i dzięki temu jest łatwiej. Ale 127 dni detoksu już za mną, myślę że mogę być z siebie bardzo zadowolony.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania masz jedna najwazniejsza i najcenniejsza ceche by z tego wyjsc , ktorej niestety wiekszosc ludzi w tym nalogu nie ma , a bynajmiej nie tak namacalna. Tu trzeba specjalisty od uzaleznien i nie takiego z wykopu nawet prawdziwego , ale musisz isc do terapeuty ktory sie tym zajmuje i chociazby pokazac mu ten wpis. Podswiadomie czuje , ze to jest Twoja jedyna droga do zwycieztwa i trzymam kciuki abys to
  • Odpowiedz
@diamondsinmychain: Musimy nauczyć się przełamywać własne ograniczenia. Bić własne rekordy, bo tylko tak robimy postępy. Kiedyś sam nie mogłem wytrzymać więcej niż 2 tygodnie, a teraz daję radę lekko dwa miesiące. Moje rekordy to 81 i 70 dni. Zazwyczaj upadałem nie dlatego że było ciężko, ale przez własną głupotę. Stale ucząc się uważności lepiej panuje nad myślami i dziś jest mój 53 dzień. Upadki zawsze są bolesne i ciężko jest
  • Odpowiedz