nsfw

Zawiera treści NSFW

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Szczerze to nie wyobrażam już sobie na tym etapie, by cokolwiek przeszkodziło Mi w ,,poście" do tego #1grudzien.
O zaoszczędzonym czasie i większej ilości energii nawet nie będę wspominał, bo to raczej oczywiste. Myślę, że tym co jest najważniejsze to zmiana myślenia i wzmocnienie swojej woli, co ma przełożenie na wszystkie inne dziedziny życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pobierz
źródło: comment_1606418828ulKRgDvXMS1QbihCr1QdkQ.jpg
#anonimowemirkowyznania
Dzisiaj mija równe trzy tygodnie, od kiedy rzuciłem to gówno.

Powiem Wam krótko - różnica jest ogromna. Nie oszukujcie się, że jeśli raz na dzień albo raz na dwa dni odpalicie porno i zwalicie barabasza, to nic się nie dzieje. Ja np miałem problem z pełną erekcją w niektórych pozycjach z moją partnerką, a już około 2tyg. po rzuceniu tego ścierwa seks był zajebisty i jest coraz lepiej, czuję więcej napięcia
@maxoutday: Ja to w ogóle miałem sporo takich sytuacji, że stwierdziłem że fajnie by było zapoznać jakąś laskę by poruchać. I gdy udawało się jakąś poznać to miałem w głowie takie coś: "Kurde, wyrucham ją i co dalej?". No i kończyłem znajomość zanim poszliśmy do łóżka bo czułem że będę miał wyrzuty sumienia- bo panna się zaangażuje i będzie chciała związku a ja nie i tylko ją wykorzystam. To jest cholernie
#anonimowemirkowyznania
Jestem na 24 dniu #nofap i #nonutnovember
Też tak macie, że odpalają wam się z głodu różne fetysze? Mi np zawsze podobały się ciężarne kobiety - bez jakiegoś wyraźnego skrzywienia w tym kierunku, po prostu miałem parę filmików z nimi w fapfolderze i niemiałbym nic przeciwko aby taką rimcimcim. Ale teraz to po prostu masakra. Na myśl o takie ładnej pani w zaawansowanej ciąży z nabrzmiałymi od laktacji piersiami to aż...
Wręcz przeciwnie odkąd rzuciłem porno minęła mi chęć na #!$%@? fetysze, a podniecają mnie bardziej proste rzeczy, może mózg w końcu ochłonął od tych dawek dopaminy
Jutro przerwyam mój udział w nofap chellenge

Odpadnę, po 25 dniach bez trzepania i porno.
Odpadnę, bo mam jutro wolną chatę, a w obecmych czasach to święto większe niż dowolne narodowe
Odpadnę, bo należy mi się jak psu buda

Obym niepopadł potem w cug fapienia
@maxoutday zrób kolejne wyzwanie w grudniu. Chętnie wtedy powalczę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#nofapchallenge #nofap #nopornchallenge #seks #masturbacja #nonutnovember
@marsmarchmars: Jesli chodzi o wyjscie z uzaleznienia to wytrzymanie takiego dnia moze byc przelomowe. Potem juz jest tylko lzej. Ja jestem na 38 dniu i tak naprawde najciezszy byl 10 gdzie bylem na skraju zalamania i musialem bic sie sam ze soba przez kilka dlugich godzin. Po przetrwaniu tego dnia juz zawsze mam w glowie ze wtedy bylo najciezej i dalem rade i kolejne ataki nalogu mnie mniej ruszaly juz
Od tego siedzenia na kwarantannie znowu mi #!$%@?ło. Czuję się najgorzej. Robię sobie samemu niezrozumiałe ruchy. Mój #nofapchallenge trwa już 9 dni i już przestaje poczuwać ochotę, by go przetrwać. Ale jak nigdy się podniecam zobaczonym tu cyckom, zapisuje je, jak ostatni zboczeniec. Nie, koniec z tym. Usuwam wszystko łącznie z zdjęciami z Instagrama. Mam dość. Jak ja siebie nienawidzę. Grrr.

#przegryw
Dzień 40. Mam małe pytanie w ankiecie dla was fapstronauci
#nofapchallenge

Po jakim czasie zauważyłeś poprawę stanu skóry?

  • 0-30 dni 33.3% (7)
  • 31-60 dni 19.0% (4)
  • 61-90 dni 4.8% (1)
  • jeszcze później 42.9% (9)

Oddanych głosów: 21

28 dzień i #!$%@? poszło sie #!$%@?ć szczerze powiedziawszy większy spokój ale im dalej w las tak od 11 dnia tym gorszy humor i wgl brak chęci na cokolwiek i mniej energii mimo spania po 10h treningow ksiazek ogl niby były korzyści ale wraz z nimi przyszły też negatywy jestem zdeziorientowany tym wszystkim.
#nofapchallenge
@CosTamZawsze: teoretycznie tak jest to lepsze od walenia codziennie lecz nie wiem jak by było dłużej lecz po tych 28 dniach mogę stwierdzić, że jeśli tak miałobybyć w sensie brak werwy do życia mimo, że mam plan dnia zawsze i nie nudzę się za dużo to max tydzień bym pociągnął, bo to zaczynało być chore moim zdaniem reset raz na 3tygodnie, miesiac czysto mechanicznie wskazany.
to i tak jesteś dobry, ja pierwzy raz wytrzymałem 4 dni, za drugim razem zwaliłem bodajże 117 dnia. Im dalej w postanowieniu tym łatwiej.