@akapasappls: jak używasz mediów społecznościowych, to polecam wywalić większość. Ja mam tylko yt dla rozrwyki/samorozwoju, messenger do komunikacji i wykop. Życie jest dużo lepsze jak podświadomie nie musisz siebie porównywać do innych
  • Odpowiedz
@Isildur: Chciałbym też Tobie podziękować kolego z wykopu za włożony czas i pracę w prowadzenie tego czelendżu, mój rekord to 22 dni. Jak mogę być częścią społeczności, która wspólnie walczy ze swoimi złymi nawykami to czuje, że w tym miesiącu uda się zrobić te 30 dni
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kodzirasek: Kiedy się człowiek na poważnie weźmie za siebie, to prawdziwe cuda się dzieją. Jedyna trudność jest taka, że każdy ma inną drogę i trzeba ją odkryć. Ja np. w ciągu nadchodzących 7 miesięcy mam zamiar ogarnąć się na tyle, że nadrobię stracone 10 lat.

Życzę Ci żebyś też się zmierzył ze swoimi demonami. To co jest ważne to traktować siebie jak brata, wtedy będziesz chciał sobie pomóc :)
  • Odpowiedz
@Isildur: Gratuluję wszystkim zwycięzcom, a tym, którzy upadli życzę ciągłego podnoszenia się - tylko w ten sposób w końcu zwyciężycie :)

Jestem na nofapie ponad 40 dni, więc to mój pierwszy w pełni czysty miesiąc. No, może nie do końca pełny, bo miałem dziś pierwszą polucję (w sumie fajna nagroda na taki okres abstynencji, nie spodziewałem się że to takie przyjemne ( ͡° ͜ʖ ͡°)).
  • Odpowiedz
Tak, dosłownie wymieniłeś chyba najczęstsze objawy poza problemami z erekcją (które pewnie też masz po takim czasie), dziwne że dopiero teraz zacząłeś łączyć kropki, ale lepiej późno niż wcale
  • Odpowiedz
90 dni za mną. Pierwszy raz tyle zdołałem wytrzymać. Szczerze, wiele się nie zmieniło - ale robię to bo rzuciła mnie dziewczyna ( to pośrednio mogło lekko wpłynąć na to) więc siedzę w okrutnie głębokim dole.
No ale trochę dzięki temu cokolwiek mi wychodzi
  • Odpowiedz
@Isildur: Chyba miałem dziś dowód ostatecznego zwycięstwa. Nie będę się wdawał w szczegóły, bo to nie ważne. Większość negatywnych skutków pmo już zaczyna znikać i jestem na prostej do pełnego wyzdrowienia. Wiem, śmiesznie to brzmi po tym jaki zdemotywowany byłem ostatnio, ale reszta moich problemów nie leży już najwyraźniej w PMO (co nie zmienia faktu, że czysty chcę być do końca życia), tylko w innych sferach życia, na których muszę
  • Odpowiedz