@futbolski: Lata na przełomie 80/90.
żeby dodać trochę pikanterii to te miejsce niewiele się współcześnie zmieniło.
Widziałem kiedyś bardzo podobne zdjęcie zrobione przez węgierskiego fotografa Pana Gabora Lorinczy, który jest zakochany w okolicach Łomży.
  • Odpowiedz
  • 11
... O huraganach słów kilka - podróż na drugą stronę Atlantyku ...

Słyszeliście może o huraganie 'Harvey', który pod koniec sierpnia wkroczył nad Teksas? Poza huraganowym wiatrem, przyniósł on rekordowe opady, które w ciągu kilku dni osiągnęły w Houston 993mm, a w Cedar Bayou (również Teksas) aż 1317mm! Żeby lepiej te opady zobrazować mieszkańcom Mazowsza trzeba sobie uświadomić, że spadło tam tyle deszczu, ile w Warszawie spada przez ponad 2 lata! Mimo, że
nicari - ... O huraganach słów kilka - podróż na drugą stronę Atlantyku ...

Słyszeli...

źródło: comment_NAzw07QeApC7FzZqks1uCDnabAgUHmvg.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wlepierwot: nie, nie zabił się. Według wypowiedzi twórców żółty płyn miał zsynchronizować go ze wszystkimi Rickami we wszystkich światach (chciał więc zabić siebie i wszystkie swoje alternatywne wersje).
  • Odpowiedz
@justkilling: Może się mylę, ale od samego początku są ci sami we dwójkę. Nawet Morty powtarzał wielektrotnie, że to nie jest jego "oryginalna" rodzina i nawet w S03E01 zabrał Summer do swojego uniwersum, które upadło.

W dodatku wielokrotnie, od samego początku powtarzają że są z Uniwersum C-137. Do obecnego przybyli bo "tutejsi" Rick i Morty zgineli w wyniki nieudanego eksperymentu i ich zastąpili.

tl;dr przez cała serie to te same
  • Odpowiedz
@Cymes: w tej, non stop jest ta ciekawostk, i zaraz przy tym ciekawostka o innej amerykańskiej akcji. Zawsze jedna wypływa przy okazji drugiej.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sklep w którym pracuję oferuje karty podarunkowe z paskiem magnetycznym, takim jak normalne karty z banku. Wczoraj do sklepu przyszła upośledzona dziewczyna z ojcem albo opiekunem, nie wiem dokładnie. Miała taką właśnie kartę podarunkową. Sporo czasu jej zabrało wybranie zakupów. Ale była cały czas uśmiechnięta i bardzo zadowolona.
W końcu przyszli do kasy, gdzie skasowałem ich zakupy. Dziewczyna chciała sama przeciągnąć kartę w terminalu, więc go jej podsunąłem. Miała spore trudności żeby
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

eraz tylko kupić takiego psa za mniej niż 2 tysiące i czysty profit


@catsky: tylko potem wytłumacz, że pies ma taką traumę, że właścicieli nie poznaje ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz