@davidero69: Takie sytuacje powstają bo jest za mało lekarzy. Nikomu nie chce się pracować za grosze wiec młodzi jada za granice. Potem tacy lekarze jak ten robią na 3 etaty i są sfrustrowani w ciul. I ja się im nie dziwie. Wszelkie pretensje do ministra zdrowia który właśnie po miesiącach rozsądnych mediacji z porozumieniem rezydentów-młodych lekarzy pracujących za 13zl/h kazał im spadać bo nie ma pieniędzy.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam na sierpień skierowanie do angiologa, bo pomimo młodego wieku lekarze podejrzewają u mnie żylaki. Czy podczas pierwszej wizyty #lekarz zrobi mi USG żył czy może przepisy #nfz mu nie pozwolą i będę musiała do niego iść jeszcze raz? Moja mama mówi, że skoro na skierowaniu nie mam napisanego badania a tylko wizytę w celu porady specjalisty to za jednym zamachem tego nie załatwię.
#kiciochpyta
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, jak to jest.
Moi rodzice nie są zarejestrowani w 'pośredniaku' w Polsce bo pracują za granicą.

ja studiuję normalnie w Polsce.

Byłem przed chwilą u lekarza POZ i nie chcieli mnie przyjąć publicznie mówiąc:
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Blizz4rd: Skąd przekonanie, ze jak się uczysz, to jesteś ubezpieczony? Jesteś podpięty pod ubezpieczenie rodziców, a jeśli oni nie są ubezpieczeni w Polsce, to musisz sam o to zadbać. Albo ubezpieczasz się sam i robisz przelew co miesiąc, albo piszesz podanie do uczelni, żeby odprowadzali za Ciebie składki.
  • Odpowiedz
@misja_ratunkowa: napisałaś, że może sobie sam opłacać składkę. Jako student nie może. Jak jest możliwość, że osoba może być ubezpieczona z innego tytułu to nie może być ubezpieczona dobrowolnie.
Ogólnie w przypadku @Blizz4rd: sytuacja wygląda w takiej kolejności: rodzice za granicą zgłaszają go do ubezpieczenia, on z S1 idzie do NFZ i ma ubezpieczenie w Polsce. Jeśli nie, to go powinni dziadkowie zgłosić jako członka rodziny (tak, oni
  • Odpowiedz
  • 3
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@viejra: Nagraj telefonem jak robią heheszki i do NFZ i rzecznika praw pacjenta pisz skargi. Dopóki sami ludzie się za to nie wezmą, dopóty takie zachowania będą się powtarzały. Pani wydaję się że jest zabawna, a tak naprawdę ma w głębokiej pogardzie twój czas.
  • Odpowiedz
@LubieDlugoSpac: Jak nie ma zagrożenia życia to lepiej na Izbę Przyjęć. Taniej niż SOR.u mnie to kosztuje 120 zl(konsultacja). Normalnie fakturę dostajesz i masz 14 dni na zapłatę. Ewentualnie możesz podpisac oświadczenie, ze jesteś ubezpieczony tak jak ktoś wyżej pisał, ale prędzej czy później będziesz musial zapłacić i do tego tłumaczyć sie NFZ.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirasy czy NFZ refunduje "naprawę" ukruszonego zęba? Jadłem obiad i ugryzłem przypadkiem widelec, u----ł mi się róg (malutki) jedynki góra i dół... Pytanie czy refundujo...
#pytanie #zdrowie #nfz #medycyna #pomocy

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Magromo
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Eternit_z_azbestu: do ukończenia 26 albo 27 r.ż. jak się uczysz, to chyba powinieneś być ubezpieczony ze składki zus rodzica. a później może ubezpieczyć państwowa uczelnia. inaczej trzeba się zarejestrować w urzędzie pracy albo do pracy pójść.
ja mam ubezpieczenie jeszcze z uczelni, jak się okazało. a ty se to lepiej weź ogarnij, bo j---ł pies przychodnię, ale w przypadku wypadku może nie być zabawnie, jeśli szpital rachunek za leczenie jednak
  • Odpowiedz
@Radeg90: najlepsze, że przeciętny obywatel nie ma pojęcia jaki tam panuje bałagan i urzędniczy beton. A będzie jeszcze gorzej (emigracja i niż demograficzny w zawodach lekarzy i pielęgniarek)
  • Odpowiedz