Pytanko o problemy z erekcją. Brał ktoś z was jakiś odpowiednik sildenafilu typu mensil, maxon, maxigra i inne jeśli problemy z konarem były spowodowane po prostu stresem? Działa w takim wypadku?

Jak dochodzi do zbliżenia, to jestem podniecony i w ogóle, a na dole kurna jakaś blokada i nic się nie dzieje :/ Jest to na tle nerwowym, bo w domu do porno, albo nawet do seksualnych smsów z panną po czasie
Jak słyszę o kolejnej śmierci z powodu depresji, to zastanawiam się, kiedy ja będę kolejnym śmiertelnym przypadkiem. Czasem nie mam po prostu sił, by walczyć. Myślałem o psychiatryku z powodu myśli samobójczych, ale się na to nie zdecydowałem. Sam z tego bagna nie wyjdę. Nie kontroluję swojego życia. Nie panuję nad deprechą, ani nad nerwicą lękową. kolejny lek okazał się rozczarowaniem. Kilka miesięcy, zwiększanie dawek i... nic. Mam w życiu cholernego pecha.
@xud9: Życie nie jest sprawiedliwe.

I niestety będziesz musiał sam wyjść z tego bagna. Nikt tego za Ciebie nie zrobi. Psychog może pokazać drogę, będziesz musiał przejść ją sam. Psychiatra może dać sztuczną energie do zmian, bliscy mogą dać naturalną, ale zmiany i tak będziesz musiał przeprowadzić sam.
Mirki,
Postanowiłem, że podzielę się z Wami pewną przykrą historią, która przytrafiła mi się w szkole podstawowej i której efekty, tak przynajmniej mi się wydaje, odczuwał do dziś. Historia ta pokazuje, jak poprzez swoje nieprzemyślane zachowanie można pozbawić dzieciaka pewności siebie i wpłynąć na pewne jego zachowania. Trochę długie, ale zachęcam do czytania :)
Sytuacja miała miejsce w klasie 1-3 szkoły podstawowej, czyli miałem ok 8-10 lat, czyli ponad 20 lat temu..
#!$%@? nerwica, od tych myśli i ciągłego napięcia czuję że zaraz kark mi zdrętwieje. Najgorsze jest w tym to że zamiast myśleć o przyszłości jak normalni ludzie, w sposób pozytywny ja zastanawiam się jak zniwelować objawy nerwicy. Gdy ma się gówno w głowie bardzo trudno zająć się jakąkolwiek inną czynnością. Jeśli już przychodzi co do czego to i tak robię wszystko na #!$%@? byle się nie zmęczyć i zachować chociaż to minimum
@Basiura89: Leczyłem się u różnych specjalistów, psycholodzy, psychiatrzy nawet krótki epizod z psychoanalitykiem i terapia grupowa. Chyba byłem zbyt mało wytrwały bo rezygnowałem dość szybko. Obecnie chodzę tylko co 2-3 miesiące do psychiatry po recepty na leki ale ostatnio odstawiłem je bo czy z lekami czy bez nie czułem żadnej różnicy w moim funkcjonowaniu. Po lekach było nawet gorzej, czułem się senny (szczególnie po pernazynie), z innych leków to zażywałem zoltral,
#anonimowemirkowyznania
Pytanie do osob zmagajacych sie z depresja nawracajaca: jak przebiegaja u Was kolejne epizody? Czy to prawda ze kazdy kolejny ma bardziej nasilone objawy?
Pytam poniewaz po pierwszym epizodzie ktory trwal ok. 9 miesiecy mialem spokoj ok. roku czasu i teraz po kilku stresujacych sytuacjach w ostatnim czasie w moim zyciu czuje ze ona powraca. Pierwszy epizod "zaleczylem" lekami oraz psychoterapia grupowa. Mialem skierowanie na kolejna lecz bylem zmuszony wyjechac za
ZbożowyEskimos: idz na psychoterapie indywidualna, mi najbardziej podeszla ta w nurcie poznawczo-behawioralnym. moj pierwszy epizod byl najgorszy, kazdy kolejny znosilam wlasnie lepiej. przy pierwszym sporo czasu zajelo mi wybranie sie do lekarza i doprowadzilam sie do mega ciezkiego stanu, przy kolejnych wiedzialam juz co sie dzieje, wiec natychmiastowo siegalam po pomoc co mialo duzy wplyw. no i psychoterapia - dzieki niej nauczylam sie bardziej radzic sobie z nawrotami, nie dac sie
Zastanawiam się nad pójściem na terapię, chcę uprzątnąć gówno z głowy, pokonać nerwicę i żyć jak człowiek, bez strachu o wszystko. Przecież jeszcze dwa lata temu byłem szczęśliwym człowiekiem, luźnym, beztroskim. Teraz gdzieś to znikło. Jasne, były i wciąż są okresy gdy zdaję sobie sprawę że warto żyć. Mam kilku znajomych, w towarzystwie jestem bardzo wygadanym i wesołym człowiekiem ale gdy nikt nie widzi płaczę i rozmyślam nad sobą. Czasem jest mi
#depresja #nerwica #fobiaspoleczna

Jeśli masz ataki paniki lub zaburzenia lękowe to przetłumaczyłem 10 minut filmu - zajęło mi to ponad godzinę.

A jeśli znasz angielski to wstawiam też film.

,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

Zanim powiem ci jak osobiście pokonałem napady paniki, pozwól że powiem ci że wiem o czym (#!$%@?) mówię. Miałem bardzo ostre ataki paniki, do tego stopnia że profesjonaliści którzy byli tego świadkami, powiedzieli że nie widzieli takich przypadków. Za pierwszym razem kiedy
@FullNeutral: No spoko,mi terapeuta mówił że nie ma co się zajmować objawami, tylko ich przyczynami. Od objawów są leki. Komentuje tak, bo kiedyś mi się wydawało że chodzi o to żeby nie mieć objawów, a nie o rozwiązanie problemów które są źródłem lęku, a czytając komentarze w necie tylko się w tym utwierdzałem, bo były tylko o objawach. Propsy dla ziomka z filmu, trzeba mieć jaja, żeby stosować taką metodę.
@FullNeutral ja swego czasu sam to odkryłem. Byłem już tak zmeczony że powiedzialem- #!$%@? niech się dzieje co chce a ty sobie płyn suko. Uspokoiło się. Potem pare dni potem znów aura i atak. przywitałem ja- nie walczyłem. Powiedzialem- działaj. Naszło mnie i skończyło się szybciej niż zazwyczaj. To jest pewien sposob
"Boję się rano wstać, boję się dnia, codziennie rano boję się otworzyć oczy, ze strachu przed świtem, zupełnie nie wiem, co zrobić z nadchodzącym dniem. No nie mogę. Mam niby jakieś obowiązki, a przecież – pustka, jakby zupełnie nie miało znaczenia czy wstanę czy nie wstanę, czy zrobię coś, czy nie zrobię (ja #!$%@?ę), higiena, jedzenie, praca, jedzenie, praca, palenie, proszki, sen." - Adaś Miauczyński

Wielu śmieje się z tego że sposobem na nerwicę, depresję czy inne zaburzenie psychiczne jest "wyjście i pobieganie" podczas gdy jest w tym trochę prawdy. Po bieganiu czy to na bieżni czy w parku często odczuwałem błogi stan nic nie myślenia, miałem po prostu #!$%@?. Moje poruszanie się było zdecydowanie bardziej sprężyste, lekkie, elastyczne a spostrzegawczość i żywość umysłu na wysokim poziomie. Jeśli moje życie ma wyglądać tak to mogę i codziennie