#anonimowemirkowyznania
#psychologia #psychiatria #depresja #nerwica #borderline #pytanie

Mam 24 lata i po paru latach na 99% mam Borderline sądząc po tym jak się zachowuje i nawet dziewczyna (obecna jak i ex) mi o tym mówiłem.

Co mnie trapi?
#zwiazki #milosc
Jestem w zwiazku w którym jest wspaniale (obiektywnie), świetny dialog, sex, wszystko pasuje jakbyśmy byli stworzeni dla siebie (pierwszy raz tak mam). Z jej strony jest to samo.

Gdy sie spotykamy jest
@AnonimoweMirkoWyznania: chaotyczne to, co piszesz.
Zaburzenia osobowości (ZO) to sztywny, utrzymujący się w czasie model: przeżywania, pojmowania otoczenia, widzenia siebie, którego początki można zauważyć w okresie dorastania, ale możliwy do zdiagnozowania staje się we wczesnej dorosłości. Co ważne, ZO powodują cierpienie jednostki nimi dotkniętej i/lub wywołują cierpienie w otoczeniu. Prowadzą do pogorszenia funkcjonowania społecznego, zawodowego. Przy ZO mogą współwystępować zaburzenia czy choroby afektu, np. depresja.
ZO mimo iż nie są traktowane
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@AnonimoweMirkoWyznania: Generalnie @zikozikoziko wyczerpała temat, ale od siebie dodam:
Ja trafiłem na beznadziejnego psychoterapeutę i się do tego zniechęciłem na jakiś czas, znajoma też trafiła i już nie chce o tym słyszeć, ale inna z kolei jest zadowolona. To jest loteria dla tak typowych zaburzeń jak depresja, chad, a co tu mówić o borderze. Dopiero moja koleżanka studentka psychologii mi to uświadomiła i mnie nakierowała.
@LajfIsBjutiful: Nie wiem jaką masz dokładnie sytuację ale dla nas święta nigdy nie były magiczne tylko pełne strachu i wódy. Może zamiast z mamą w domu w pierwszy dzień świąt jedź gdzieś, zrób sobie wycieczkę i #!$%@? to. Ważne jest twoje zdrowie psychiczne. Zrób coś na co masz ochotę!
Szczerze mówiąc to już nie wiem co jest nie tak. Czuję się źle psychicznie i to wpływa chyba na mój organizm. Ciągle jest mi słabo, mam problemy z widzeniem, zawroty głowy...cały czas jestem taka bez energii, zamulona, a jednocześnie roztrzęsiona i niespokojna. Nawet jakbym chciała teraz zacząć robić cokolwiek, to po prostu nie mam siły a to mnie jeszcze bardziej dobija. Jak żyć... #depresja #nerwica #jakczujenavyblue #gownowpis #zalesie #ehhhhhhhhhhhhh
@navyblue: To wcale nie musi być nerwica.
Badania były robione? Na początek TSH, FT3, FT4, aTPO, aTG, usg tarczycy, morfologia z rozmazem, sód, potas, magnez, wapń, fosfor, żelazo, D3, B12, glukoza, insulina, może krzywa glukozowo-insulinowa, próba tężyczkowa, żeńskie hormony. Warto też zwrócić uwagę na ew. problemy gastryczne, sibo itp. (oś jelita mózg, polecam poczytać). Jak wszystko wyjdzie dobrze to dopiero można podejrzewać tło psychiczne.
Zrobiłbym coś produktywnego, ale boli mnie brzuch od rana. Prawdopodobnie z nerwów z okazji zbliżających się świąt. W mózgu mam wpojone, że święta to mroczny, nieprzyjemny czas, kiedy kontrast między życiem moim a normików o wiele bardziej dawał się we znaki.

#przegryw #nerwica #depresja #fobiaspoleczna #dda
Pobierz
źródło: comment_fN7JOZVy0R6G8FJqdtZ9UfSa47G0RDu2.jpg
@BornToDie: w szkole mieli rację że jestem tepa, nie umiem wyczuć ironii/sarkazmu dużo rzeczy rozumiem dosłownie w pierwszej kolejności, nie umiem się zachować odpowiednio do sytuacji, nie wyczuwam intencji/emocji innych, nie rozumiem zachowań naszego gatunku.
Chyba przez to inni mają do mnie zerowy szacunek...

Tak bardzo chciałabym mieć taki mózg jak inni a nie taki zepsuty, być normalną dziewczyną i cieszyć się z byle czego

#uposledzenie #idiotka #depresja #nerwica #gownowpis #
#anonimowemirkowyznania
Mirki, jestem tu z Wami jakiś czas i wiem że jest tu wielu walczących ze swoimi problemami. Taguję też #przegryw, chociaż wydaje mi się tym mianem można określić kogoś, kto za swoje przegranie wini wszystkich tylko nie siebie i nic nie robi w celu poprawy, no ale... Do sedna.
Mój problem to bardzo niskie poczucie własnej wartości. Walczę z tym ok 4 lata, 2 lata chodziłem na terapię ale zrezygnowałem
Zacznij czytać książki związane z twoim problemem i idź do psychoterapeuty. Możesz próbować bez psychoterapeuty(jak nie dasz rady), ale fajnie jak ktoś nadaje kierunek twojemu rozwojowi. Psychoterapia nawet na NFZ potrafi przynieść jakieś efekty. Wiadome jest to, że prywatnie jest lepiej, ale jak nie ma wyjścia to bierz nawet ten NFZ. Fajnie jest sobie przyjść do osoby, która poświęca tylko dla Ciebie 1h. Nie polecę Ci żadnego kursu lub książki, bo sam
Osoba wyleczona z fobii społecznej albo w trakcie terapii, może się związać tylko z człowiekiem który też ma z tym problem.
Nie ma innej opcji.

Związek musi być oparty na zrozumieniu żeby mógł przetrwać.

Jeżeli fobik zdecyduje się na związek z osobą ekstrawertyczną od urodzenia, otwartą, towarzyską, to związek jest skazany na porażkę. Nawet jeśli pierwsze dni będą sielanką dla obojga, to później zamieni się to w piekło dla fobika i para
@Granat556: mam inne doświadczenie. Mój mąż cierpi z powodu objawów dystymii i fobii spolecznej. Jest domatorem, introwertykiem, choć lubi ludzi. Ja pomimo depresji, z natury jestem ekstrawertyczna i towarzyska, ale także skłonna do rozmyślań.

Poznaliśmy się już w trakcie ujawniania jego problemów. Później nastąpil mój wybuch choroby. Bywalo trudno. Bardzo trudno. No, ale że jesteśmy uparci, to po trzech latach się pobraliśmy. Uważam, że kluczem do szczęśliwego związku dwóch poranionych psychicznie
#anonimowemirkowyznania
Mirki błagam was o radę. Mam 18 lat i jestem zniszczony psychicznie, cierpię od około 2 lat na depresję z takich powodów że byłem gnebiony psychicznie w szkole, musiałem się przepisać do innej szkoły i miałem przykre sytuacje w domu. Przez gnebienie zacząłem tak chlac w szkolnym internacie ale z racji że nigdy nie piłem i jestem taki młodszy z wyglądu itd to porzygalem się dobre kilka razy bo miałem helikopter
@AnonimoweMirkoWyznania: Taka szczera rada: olej picie i zapisz się sporty walki, najlepiej MMA. Mówisz, że męczysz się od dwóch lat. Poświęć więc czas wolny na pracę nad sobą i swoją fizycznością. Jest kilka powodów by tak zrobić:
a) Poznasz paczkę zgranych, umięśnionych facetów, którzy będą Cię traktować jak "swojego" i równego sobie bo na sali treningowej każdy jest ziomalem z każdym i każdy się szanuje. Wzrośnie Ci samoocena zarówno gdy będziesz
Podjąłem próbę terapii, ale po 4 spotkaniach dowiedziałem się jak wygląda sprawa kontraktu - no i tutaj pytanie do was czy to jest normalne bo dla mnie #!$%@?: jedno z założeń to terapia 1x w tygodniu i 4 możliwe nieobecności w roku a za każdą następną trzeba płacić (120zł to przecież nie mało). Dla mnie to jest skok na kasę no chyba że wszędzie jest taka zasada ale mam ochotę zrezygnować już
@kaborecik: 0.25 to jest jakaś dawka homeopatyczna? licz się z tym, że dawek poniżej zakresu 0.5-1mg możesz wcale nie poczuć. Rodzinny nawet mi nie proponował dawek mniejszych niż 1mg na tabletkę, a tu 0.25 od psychiatry xD