Od ponad pół roku pracuje w miejscu,gdzie większość osób to 40+. Teoretycznie zajmuje się sprawami kadr,ale niestety-wiele rzeczy,które nie należą do moich obowiązków-także muszę robić.
Czasem się buntuje,bo rzeczy są nieadekwatne do mojego stanowiska.
Usłyszałam,że
























Z własnych obserwacji/rozmów/czatów/podsłuchanych dyskusji na przystankach czy w zbiorkomie stwierdzam, że 100% tych ludzi żyje w 2019 roku, dzierżąc w ręku urządzenie dające im błyskawiczny wgląd do całej wiedzy ludzkości od początku jej istnienia. Poziom wiedzy zdecydowanej większości wzbudza jednak jedynie uśmiech politowania. Żeby nie było nie uważam się za jakiegoś wojaka który siedzi na własnym mózgu. Jednakowoż wydaje mi się,