@SpalaczBenzyny: źle do tego podchodzisz, koleś potrzebuje auto, tak czy inaczej będzie musiał na to wydać kasę, kupi auto, to auto będzie traciło na wartości, może się psuło i tak dalej. Auto nowe wcale nie wychodzi drożej jeżeli rozpatrywać podobne kwoty, w dodatku polski rynek auto używanych to taki szczyt patologii że nawet jeśli auto ma kosztować 20% więcej to i tak warto rozważyć ofertę dealera. OP poprostu wie że i
Tak już całkowicie na serio, pierwszy dzień poszukiwań i wszystko co wydaje się fajne 300km+ od domu. Jak wszyscy sądzą, że W220 ma problemy z airmaticiem, elektroniką i poważne z blachą tak głowne usterki jakie słyszałem to kiepsko chodzące skrzynie, jakieś usterki silników i ogólne zużycie. Blacharsko póki co standard to tylne nadkola, doły drzwi, w gorszych egzemplarzach progi czy przednie błotniki.

Wszystkie benzyniaste V8 do 11k zł jakie znalazłem do 150km
@efeeem: Miałem takiego, nie złamał się przez 30 lat choć kilka lat temu trzeba było poprawić przednie kielichy i mocowanie tylnego wózka. Był już tak dziurawy i pordzewiały, że musowo było sprzedać, nie opłacało się tego ratować. Odjechał jak najbardziej na własnych kołach, z podbitym dowodem, oc, przebiegiem 420 tysięcy, co na pewno nie było prawdą, bo jak był sprowadzony jakieś 18 lat temu to miał 160.... przetarte siedzenie, boczki drzwi